reklama

nasi mężczyźni...

A czy Wasi mężczyźni planują pępkówkę?
mój się powoli zaopatruje :)
Po narodzinach Oli też była a teraz skoro ma być syn mój ukochany stwierdził, że festyn zorganizuje ;D jak już urodzimy to będzie przeszczęśliwy
o mnie nie wspominając.... uFF! już ledwo się ruszam ::)
 
reklama
mój też nie jest jakiś mocno wyrywny do takich imprez, poza tym jest tak przejęty, że obawiam się, że nie będzie miał głowy do zabaw tylko albo będzie siedział w szpitalu albo szykował domek na nasz powrót :laugh:
 
NO to widze ze mamy cos wspolnego a raczej nasi meżczyźni. Moj niecierpi alkoholu. Przynajmniej wizja zmęczonego męza po pracy i gadka "podaj mi piwo kobieto" odpada. ;)
 
mój przygotował sobie już lód w zamrażarce ;D coś podsłuchałam, że umawia się ze swoim przyjacielem na jakąś wódkę waniliową :)
znając ich - wypiją po kieliszku, włączą laptopy, wyjmą swoje aparaty cyfrowe i będą bawić się jak dzieci ;D zawsze tak kończą się wszelkie imprezy hihihi
 
Od alkoholowych imprez w domu jestem ja :) Rafała jest niezły pod tym względem: on zawsze wie, kiedy skończyć... Ja nie mam umiaru :) (ale nie bójcie się :) )

A pępkowe to chyba ja sobie strzelę po drodze do szpitala... Tak dla zdrowotności :)

 
Piotrek zawsze mówi, że prawdziwy samuraj pije tylko tyle aby mógł jeszcze ewentualnie walczyć ;D - fakt, może sporo (jest spory), ale zawsze zostawia sobie pewien margines ;)
 
agao pisze:
mój wyczytał ze dzieci mogą niechcący podmienić więc stwierdził że musi pilnować ::)
Moj boi sie tego samego- zaproponowalam mu zeby zaznaczyl dziecko flamastrem niezmywalnym ;D bo on chce od razu po porodzie zabrac sie za poszukiwanie na ciele malucha jakichs znamion!!!!!
 
reklama
A co do pepkowego to ja chyba tez sobie cos strzele tak jak Kinga przed porodem, tak na odwage! Moj maz tez w ogole nie pije alkoholu- wiec chyba pepkowego takiego z prawdziwego zdarzenia nie bedzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry