reklama

nasi mężczyźni...

reklama
he hee to dobry sposob na pamięć ;)

mała przypominajka
chociaz i tak raczej nie zapomni bo to świeta 25,12
a kto go tam z reszta wie
 
Wiecie co bylam z nim u tego lekarza. Przez cala dorge do niego (lekarza) nie odezwal sie tylko czesc rzucil, nawet mnie nie pocalowal. Potem czekal za drzwiami. Wyszłam o nic sie nie zapytal. W drodze powrotnej nie wydusil ani slowa. Nie zapytał sie czy wszystko dobrze. I co to ma byc za ojciec?????????? Ja to jeb..... nie to nie bez laski ja sie przed nim plaszczyc nie bede. Tylko przykro ze nawet o to nie zapytał.
 
milla ale o co mu tak dokladnie chodzi????????????nie rozumie obrazony na cos?????????jezeli miedzy wami jest teraz zle to chociaz mogl o dzidziusia spytac,porozmawiaj z nim szczerze o jego zachowaniu,powiedz co czujesz.moze wszystko sie ulozy jak niunia sie urodzi,nie wiem ciezko zrozumiec mezczyzn,mam nadzieje ze okaze sie odpowiedzialnym ojcem
 
Milla pisze:
Wiecie co bylam z nim u tego lekarza. Przez cala dorge do niego (lekarza) nie odezwal sie tylko czesc rzucil, nawet mnie nie pocalowal. Potem czekal za drzwiami. Wyszłam o nic sie nie zapytal. W drodze powrotnej nie wydusil ani slowa. Nie zapytał sie czy wszystko dobrze. I co to ma byc za ojciec?????????? Ja to jeb..... nie to nie bez laski ja sie przed nim plaszczyc nie bede. Tylko przykro ze nawet o to nie zapytał.
Millla , bardzo dziwne zachowanie.Kluciliscie sie?Bo tak bez powodu az mi sie wierzyc nie chce.Ja tam tylko jedno moge powiedziec- jezeli Ci na nim zalezy,jezeli go kochasz i chcesz zebyscie byli razem,jezeli takie sytuacje u Was nie sa codziennoscia i nie widzisz jakiegos konkretnego powodu zeby sie w taki sposob zachowywal , to popros go o rozmowe,naprawde.Powiedz mu ze nie chcesz sie klucic ,albo oskarzac go o cos(bo faceci kiedy ich sie oskarza to zaczynaja sie bronic i oskarzac i nic z tego nie wychodzi) Ale wytlumacz ze go potrzebujesz w tej chwili i ze Cie boli ze nawet sie dzieckiem nie przejmuje,popros zeby Ci powiedzial o co mu chodzi i co czuje.Jezeli nie masz odwagi,albo sie boisz ze mozesz wybuchnac,to napisz do niego.Ja tak za zwyczaj robie,bo sie boje ze rozmowa przejdzie w otkryty atak,albo ze nie potrafie sie skupic nad tym co chce mu powiedziec.No i zobaczysz jak zareaguje.Bo tak krotko przed porodem to nie jest dobrze ze odczuwasz takich negatywnych emocji.Musimy starac sie byc spokojne w tym ostatnim okresie,bo tyle roboty na nas czeka- porod,potem nieprzespane noce,nie latwo bedzie,wiec musimy sie naladowac pozytywna energia.
Trzynaj sie!
 
Zgadzam się z Benitą. Jeśli faktycznie nie chcesz z nim, gadać to podrzuć mu list, w którym się wyżalisz albo po prostu napisz mu maila. Ja często zostawiam Rafałowi na gg wiadomosci. Jedno jest pewne - musicie dojść do porozumienia i nauczyć się ze sobą rozmawiać. Ale faktycznie to dziwne, że przestał się tak odzywać. Weź go w obroty i nie dołuj się tylko nosek w górę Mamusia :)
 
reklama
No ta nasza kłotnia to niby z blahostki wynikneła. Wyslalam tylko smsa na Walentynki kiedy napisalam mu ze chyba o mnie zapomnial w tym dniu (bo nic nie odpisywal) to sie obruszyl. Zreszta pisalam na poprzedniej stronie. I z takiego czegos wyszlo jakies nieporozumienie. A on jest taki ze pierwszy nie wyciagnie reki, wiec jak ja tego nie zrobie to naprawde moze sie zle skonczyc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry