Ale między nam jest bardzo dobrze. Bardzo się kochamy, okazujemy sobie itp, ale tunie chodzi o to. Bo Rafał wiedział, ze są Walentynki. Wiedział CZEGO oczekuję. O zaręczynach już w ogole mu nie wspominam, żeby nie było, że go zmuszam. Słyszę tylko, ze jak będziemy mieli większe zasoby finansowe, bo on chce żeby ten dzień był wyjatkowy. i tak sobie czekam i czekam. Z wypłaty na wyplatę mam coraz to mniej nadzei..... Wkurza mnie to, bo chciałabym choć raz dostać jakiś upominek zupełnie niespodziewanie i bez okazji. nie mówię o niczym wielkim,choćby głupi kwiatek za 2 zł.