Hej Niekat- widzę, że masz dziś zły dzień! Co tu dużo gadać każdą z nas dopadają dołki. No i te buzujące hormony:-):-)! Ja Cię w 100% rozumiem, bo też do szczuplaczków nie należę i no choć teraz przede wszystkim jesteśmy mamami, to też chcemy być kobietami no nie? Ja myślę,że to wcale nie jest jakoś dużo to co przytyłaś- jednak może powinnaś przez kilka dni pisać sobie wszystko co zjesz na kartce, to pewnie zobaczysz co jest nie tak. Może po prostu jesz za późno?
A poza tym myślę,że Ty kobieto jesteś przemęczona! Jesteś zuch dziewczyna, bo nadal pracujesz, dom, obowiązki, no a kondycja nie ta bo przecież jesteś w ciąży. Do tego dodaj chorobę Oliwki, która też Cię kosztowała dużo energii i piekielnie dużo nerwów i sama zobacz....
No, a cera? Ja też wyglądam "uroczo", najchętniej to bym w lustro nie zaglądała i choć używam wszelkiego rodzaju scrubów, maseczek i wszystkich wydziwów to na niewiele się to zdaje... musimy przeżyć!
A ty przede wszystkim to musisz odpocząć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I głowa do góry, pamiętaj,że my tu jesteśmy:-):-):-)