reklama

nasza waga

Ja dzisiaj pierwszy raz od początku ciąży w nocy wyżerałam lodówkę, nie mogłam spać od czwartej i chyba z nudów się za to żarełko wzięłam. A w pasie mam już 137cm:no:
 
reklama
Zadziwia mnie to że w nocy mogę jeść i później tak łatwo zasypiam. Normalnie z pełnym brzuchem to bym się strasznie umęczyła. A w ciąży myk głowa do poduszki i już mnie nie ma. Mój pies bardzo korzysta z tych nocnych pobudek. Podkarmię go i jeszcze go tak wygłaskam i wypieszczę że to aż się źle kończy :-D:-D:-D dla mnie :-Dbo mi się psina rozpręża i bąki puszcza :-D:-D:-D
 
Magdalen o czekoladzie to i tak mozesz zapomniec jesli chcesz karmic piersia.. tak jak o cytrusach i wielu innych smacznych rzeczach....chyba ze nastawiaz sie na butelkę...
 
Ale mam nowe postanowienie, że po porodzie już do ust nie wezmę słodyczy, dieta, dieta i jeszcze raz dieta:wściekła/y:
A ja nie robię takich ostrych postanowień, bo zazwyczaj się i tak ich nie uda dotrzymać. Ale planuję odżywiać się racjonalniej i mniej "zachciankowo", zwłaszcza że faktycznie większość dobrych rzeczy może się okazać szkodliwa dla Młodej, więc na początek postaram się nie jeść rzeczy pikantnych, miodu, czekolady i sztucznych gotowców z toną konserwantów. Chociaż jak będę miała np. baby blues, to i ptasim mleczkiem zamierzam się ratować - tyle że wtedy może zjem dwie kostki zamiast całej paczki :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry