wydaje mi się, że dużo często zależy od tego co się je w czasie karmienia piersią.
chodzi mi o to, że są dziewczyny, które czasami wręcz na wyrost strasznie uważają na to co jedzą, a są takie, które muszą uważać z racji na alergiczne dzieciaczki.
moja koleżanka karmiła 8 miesięcy i wyglądała jak chodząca anorektyczka, ale jedyne co mogła jeść to ryż, marchewka, gotowany kurczak i jabłka.
siłą rzeczy trzeba mieć samozaparcie żeby przytyć na takiej diecie ;-)