reklama

nasza waga

U mnie tez potwierdziła się za pierwszym razem ta z ostatniego USG, miał ważyc 3700, wazył 3730 :-). Ja ważyłam 3500, ale mój mąż przez chwilkę był najwiekszy na oddziale (kilka godzin po nim 5 kg dzidzia się urodziła i stracił palme pierwszeństwa). Był tak duzy, że się zaklinował i jak go wyciagali to naderwali mu nerwy w barku :-(. No ale u mnie cukier ma wpływ i mały może byc wielkolud.
 
reklama
ja wazylam 4030 moj maz 3940...no i moj gin powiedzial ze na jego oko to dzidzia okolo 4 kg ,ale po takich rodzicach...przy kazdym usg mial udko o tydzien dluzsze niz powinien,ale to po mamusi bo moja cala noga ma 110 cm...
co do wazenia to ja sie waze na mojej wadze od poczatku i na ta u lekarza nie zwracam uwagi...na mojej wazylam sie od samego poczatku i ufam jej choc zaczela mnie draznic:crazy:
 
Ja ważyłam 3200, mój Mąż był wcześniaczkiem i ważył 2300 M urodził się w 33 tygodniu ciąży i tyle właśnie nasz Jacek ważył w 34 tygodniu i lekarz prognozuje dziecko koło 3kg. W piątek usg, więc na pewno się dowiem, ile nasze Maleństwo waży;-)
 
Ja wazylam 3200, moj brat-wczesniak (30/31tc) 1200, moj Pawel cos kolo 3000. W 36 tyg. maly wazyl juz 3000-3100. Mam nadzieje,ze urodze go zanim dobije do 4000
 
Ostatnia edycja:
ja wazylam 4030 moj maz 3940...no i moj gin powiedzial ze na jego oko to dzidzia okolo 4 kg ,ale po takich rodzicach...przy kazdym usg mial udko o tydzien dluzsze niz powinien,ale to po mamusi bo moja cala noga ma 110 cm...
co do wazenia to ja sie waze na mojej wadze od poczatku i na ta u lekarza nie zwracam uwagi...na mojej wazylam sie od samego poczatku i ufam jej choc zaczela mnie draznic:crazy:
kurcze Ania ty masz nogę długą jak cała ja:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
ania.falko ja wczoraj w nocy przy okazji nie spania - jak zwykle :wściekła/y: - dostałam takiego nerwa, tak mi jakoś było źle samej ze sobą. Czułam się taka tłusta, ciężka. Brzuch mnie wgniatał w łóżko, moje uda dobijały mnie swoją okazałością. Strasznie mi już źle samej ze sobą. Marzy mi się móc pobiegać albo poskakać na skakance i spalić to cholerstwo:baffled:. Strasznie mi źle samej ze sobą. Ja chyba małej od cyca w ogóle nie odstawię żeby tylko wyjadła to wszystko ze mnie :eek:.
Rano się ważyłam. Waga pokazała 84 kg. Wychodzi że od początku ciąży przytyłam 18,5 kg. Choroby zrobiły swoje - nie przytyłam więcej :sorry2:. Córci masa troszkę podskoczyła na ostatniej wizycie z 2083 g do 2818 g. Mam nadzieję że na następnej wizycie też będzie ok.
 
Ostatnia edycja:
ania.falko to oni są w błędzie bo w ciąży ten tłuszcz który się gromadzi na pośladkach i udach to podobno jest właśnie przeznaczony później na karmienie piersią i jak się nie karmi to z tych miejsc trudno zrzucić a tak to pierwsze co dziecko wysysa to z tych rejonów. oczywiście przy odpowiedniej diecie ;(
 
reklama
no nie wiem Kasia,okaze sie w praniu...:-D ja tez myslalam ze przy cycku sie chudnie ,ale tu z mamami a forum jak rozmawialam to twierdza,ze dopiero jak przestaly karmic to zaczely chudnac....:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry