• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

nasza waga

daga23 jestem tego samego zdania! ja jak wrocilam ze szpitala to sie zwazylam i mialam 11kg mniej niz przed porodem, zostalo 8kg do mojej idealnej wagi sprzed ciazy, ale tak jak Ty zupelnie sie tym nie przejmuje i poki karmie nie zamiezam sie odchudzac ani nawet ograniczac! synek najwazniejszy...
 
reklama
a ja na wagę nie wchodzę :no::no::no::no:
zjadłam właśnie budyń i paczkę krakusków z czekoladą :wściekła/y::zawstydzona/y::-(
brzuch mi odstaje nie mamsił się ruszyć....:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
buuuu ale jestem nieszczęśliwa - :crazy::-(:szok:
 
Anik ja niby mam tylko 3 kg. ponad właściwe BMI, a wszędzie moje rozmiary są traktowane jako "dla puszystych" też doła łapie na maxa..:-(Ja widzę, że u mnie brzuch to kwestia mięśni, bo rano jest w miarę płaski(w miarę)a jak tylko coś zjem to jakbym w 5 miesiącu ciąży była...nienawidzę robić brzuszków(bo mam choruy kręgosup i za bardzo mi obciążają) basen miał być ratunkiem, ale mąż nie ma czasu z Małym zostawać..więc czekam na lato...
 
asia ja też mam problem z kręgosłupem - i nie robię brzuszków właśnie z tego powodu ;-);-);-):tak::tak::tak: a poza tym nie chce mi się i to jakby nie patrzec trochę boli hihihihihihihihihi więc wolę się poużalać nad sobą, zjeść jakiegoś słodycza na chandrę i pogapić się w TV wierząc że może nadmiar tłuszczyku sam zniknie hihihihihihihi
:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
ostatnio w tv markecie reklamowali pas odchudzający :laugh2::laugh2::laugh2: chyba sobie zapodam będę siedzieć i chudnąć :-p:-p:-p - pan był bardzo przekonujący :laugh2::laugh2:
 
asia ja też mam problem z kręgosłupem - i nie robię brzuszków właśnie z tego powodu ;-);-);-):tak::tak::tak: a poza tym nie chce mi się i to jakby nie patrzec trochę boli hihihihihihihihihi więc wolę się poużalać nad sobą, zjeść jakiegoś słodycza na chandrę i pogapić się w TV wierząc że może nadmiar tłuszczyku sam zniknie hihihihihihihi
:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
ostatnio w tv markecie reklamowali pas odchudzający :laugh2::laugh2::laugh2: chyba sobie zapodam będę siedzieć i chudnąć :-p:-p:-p - pan był bardzo przekonujący :laugh2::laugh2:
taaaaaaa.................dobry pomysł:tak::-)ja juz nie liczę ile mam balsamów ,pasów, majtek itp i wszystko ładnie w szafie leży i działa:-p;-)dodatkowy pas wibrujący nie zaszkodzi a co tam!!:-D:-DI tak waga się nie chce ruszyć to przynajmniej poudaje, że walczę dalej!:-p:-p:-p
 
Zaczelam jesc w miare normalnie w senie w ogole cos zjadac:-p i brzuch mi wyskoczył:wściekła/y::no::angry:. Tragedia. Nie moge ubrac nic obcislego bo wygladam jak w 6stym miesiacu ciazy. Codziennie 100 brzuszkow i zero efektu. I podlamana jestem bo ogladalam jakis program o operacjach plastycznych i chirurg powiedzial ze brzuch po ciazy jest praktycznie nie do zrzucenia:hmm::confused::crazy:.
 
ja brzucha mam juz niewiele o dziwo (bo przytylam) ale mam takie potqorne boczki ze szok...w zyciu nie mialam z tym problemu a twraz taka bulki z tylu ze masakra...a jak to dziwnie wyglada..tutaj z przodu plaski brzuch a z tylu sie wylewa...co z takim czyms robic...paranoja...ale mam dzis dola...booooze...wiem ze wyglad nie jest najazwniejszy i takie tam ble ble ble ale chyba lapie jakas depreche z tego powodu..najchetniej bym przelezala w lozku caly dzien, jak mala placze to mi rosnie taka gula w gardle i najchetniej bym wyszla z domu zeby tylko jej nie slyszec...wszystko mnie drazni...na jedzenie patrzec nie moge...nawet za bardzo z psami mi sie wyjsc nie chce...a to u mnie oznaka ze juz ze mna niedobrze...co robic...:-(
 
reklama
ja brzucha mam juz niewiele o dziwo (bo przytylam) ale mam takie potqorne boczki ze szok...w zyciu nie mialam z tym problemu a twraz taka bulki z tylu ze masakra...a jak to dziwnie wyglada..tutaj z przodu plaski brzuch a z tylu sie wylewa...co z takim czyms robic...paranoja...ale mam dzis dola...booooze...wiem ze wyglad nie jest najazwniejszy i takie tam ble ble ble ale chyba lapie jakas depreche z tego powodu..najchetniej bym przelezala w lozku caly dzien, jak mala placze to mi rosnie taka gula w gardle i najchetniej bym wyszla z domu zeby tylko jej nie slyszec...wszystko mnie drazni...na jedzenie patrzec nie moge...nawet za bardzo z psami mi sie wyjsc nie chce...a to u mnie oznaka ze juz ze mna niedobrze...co robic...:-(


zjedz Kinder Bueno :tak::tak::-p:-p:-p:rolleyes2::rolleyes2::rolleyes2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry