Dzisiaj spotkalam pewna pania ginekolog, ktora od samego poczatku uwazala,ze gdy ma sie nadwage nie powinno zachodzic sie w ciaze, a jak to nieszczescie sie juz stanie, to powinno sie odchudzac(!!!) w trakcie niej. Stwierdzila,ze bardzo przytylam ( chociaz kazdy mi mowi,ze bardzo schudlam i ja jestem tego pewna) i ze 2,5 kg w 22tyg. ciazy to jakis dramat, bo powinnam chudnac!!!! Tak mnie rozzloscila,ze do tej pory sie trzese z nerwow. Aha i wg niej PCO to wynik nadwagi, a nie na odwrot. Dziwne te jej zalozenia, bo PCO to choroba genetyczna, a gen tej choroby jest zlokalizowany na 17 chromosomie. Zastanawiam sie jak sposob jedzenia moze wplynac na genetyke. Normalnie jakas nowa teoria!!! To tak, jakby ktos zachorowal na zespol Downa, bo niezdrowo sie odzywial. Normalnie mnie trzesie.