Dorotko! Ja również gratuluję wytrwałości w pracy! Chociaż ja bym z powodzodzeniem wróciła do roboty!!!

Gdybym na początku ciąży czuła sie tak jak teraz, to z pewnością nie zgodziłabym się na żadne zwolnienie!!!

Po prostu rewelacja! Właściwie nic mi nie dokucza. Jedynie mdłości i czasem wymioty, ale do tego już przywykłam ;-) Brzuszek na tyle mały, że rzeczy kupione w rozmiarze 40-42 pasują idealnie

A sądziłam, że będę potrzebować jakąś odzież ciążową

Na szczęście obyło się bez :-) Mam tylko nadzieję, że szybko wskocze po porodzie w swoje 38 ;-), bo juz tęsknię za niektórymi ciuszkami
A ponadto dziewczynki słyszałam, że ma być w miare ciepło do prawie połowy grudnia, więc może jakoś poradzimy sobie z tymi listopadowymi dzionkami i brakiem obszernych płaszczyków
