agulqa, ja niestety też ruchu mam zero, mimo, że mogę się ruszać... Pogoda nie nastraja... Też zapycham się owocami, jabłka i śliwki to mój number one, nektarynki już mi się przejadły ;-) I też jakoś równomiernie tyję, majtki robią się przyciasne, ale w spodnie jeszcze wchodzę...
Tasia, pierwszą ciążę dużo leżałam i spałam, chociaż przygotowania do wesela i później remont nie pozwalały na pełnię byczenia się ;-)
Mnie Młoda jakoś szczególnie nie wykończyła, ale prawda jest taka, że spałam z nią kiedy mogłam ;-)