reklama

Nasze brzuszki :)

reklama
To ja na wierzchu tez zawsze pewna siebie itp ale w środku... Masacra i to wiem ze przez yo gadanie, bo jeszcze gdybym miała te parę kg więcej to ok, "motywacja" ale ja zawsze szczupła byłam ale nigdy nie miałam ciała modelki jak moja siostra, bo mam inna budowę ja jestem krótka, krótkie nóżki ale przy tym nigdy nie miałam nawet ciut nadwagi i dopiero jsk zachorowałam ma jelita ze w miesiąc schudłam 20kg i ważyłam mniej niż 45kg to wtedy tylko moja mama nie komentowala wtedy jej się podobało a ja wygladalam jak na łożu śmierci, można zresztą na fb zobaczyć jaka wysuszona byłam....
 
Ja mam niestety tak, że tyję od powietrza, moi bracia to normalnie kościotrupy, a żrą fastfoody, piją, słodyczami się mogą zajadać i nic, ja zjem kawałek pizzy i już kilogramy lecą. I moja mama zawsze mnie powtarzała, że mam nie żreć, bardzo pedagogiczne - patrzeć, jak wszyscy żrą, a mnie nie wolno. No ale moja mama specem w kwestii wychowywania dzieci nie jest i już nie będzie, a próbuje na mnie wymuszać, żebym tak samo Młodą wychowywała :-D
 
Nulini moja to samo, dlatego ja robie wszystko inaczej niż moja mama, tzn może nie wszystko ale to co mnie razilo zmieniam i chce być zupełnie inną mamą dla moich, przede wszystkim żeby wiedzieli że zawsze mogą do mnie przyjść a ja im pomogę, wespre i doradze. Dużo rozmawiam z Olą o różnych rzeczach i przede wszystkim dużo mówię jej ze ją kocham, że jest mądra, jak coś zrobi w domu czy przedszkolu to chwale za dobrą robotę i dużo dużo przytulam. To są rzeczy, których mi mana nie dawała s ich potrzebowałam, chociażby pochwalenie mnie za dobrze napisany sprawdzian
Ja: mamo za egzamin z polimerów dostałam 4,5!!!!
Mama z krzywa mina: trudno było na 5 się nauczyć?

A trudno bo na 180 osób 140 ma poprawkę a reszta cieszyła się z 3 a ha 4,5.... Jeden wielki demotywator :(
 
Sprite... nie da sie. Nie teraz :-P moj Ł stwierdzil ze jak mam taka zdolowana wychodzic z kapieli to woli zebym smierdziala :-P

Nulini taaaak! Tego mi trzeba :-D

Alecta ja chyba z porodowki do domu przybiegne zeby chociaz troche schudly

Doggi ja biodra zawsze mialam duze ale te uda!:-\ jeszcze Ł wczoraj oglada nasze zdjecia z pierwxzego wspolnego wyjazdu i mowi ze taka laska bylam ze nic dziwnego ze ciagle chcial mnie bzykac. :-\

Alecta ja tez nienawidze spodni kupowac bo mam duza du.pe
I nienawidze moich walkow na plecach. Po proatu nie wiem jak to zrobie ale zakatuje sie by znow wazyc moje 60kg :-(

Ja mam kompleksy przez moja sis. Ona zawsze byla piekna i szczupla a ja mala gruba i brzydka. Do dzis mi dopie.rdala co mnie wkirza niezmiernie dlatego jak ma przyjechac to ja mam palpitacje serca.

A dzis w aptece weszlam na wage. No wiec (dla pocieszenia w butach kurtce szaliku z torebka itp itd ;-) ) mam 83kg. Czyli 13 na plusie. Ale mysle ze jakbym sie rozebrala to wyszloby z 81kg czyli jedyne 11kg na plusie :-P
 
Doggi, znam to, znam!!! "Mamusiu, dostałam 3, ale cała klasa dostała 3" - "A co mnie obchodzi cała klasa! Ty miałaś dostać 5!" :-D
I robię identycznie, jak Ty, wychowuję Tosię w miłości aż do porzygu, ciągłe tulaski, mizianka, mówienie "kocham Cię" i chwalenie za wszystko, każdy drobiazg doceniam i pochwalam, ciągle jej powtarzam, że jest najpiękniejsza na świecie jak księżniczka, najmądrzejsza, etc. :-D

Agulqa, ja też mam murzyńskie dupsko, szerokie biodra, masywne uda :-D A żeby było śmieszniej, to męża bardziej kręciłam jako grubas, niż jak schudłam! :-D:-D:-D Jak byłam gruba, to ciągle mnie po tyłku klepał i miał na mnie ochotę, a później mu przeszło :-p
 
Nulini a moj mi mowi ze nic dziwnego ze mnie pokochal :-P a teraz lipa, mus to mus ;-) nie no wiem, ze go krece bo sie slini, zle glupia nie jestem i wiem ze jak cwiczylam to juz w ogole bylam dla niego miss :-P
 
Eh na temat mojej mamy to ja się nie wypowiadam, bo to temat rzeka.
Kiedyś jej powiedziałam, że ona nie nadaje się na matkę i do tej pory to podtrzymuje.
Staram się wychowywać swoje dzieci zupełnie inaczej chociaż widzę, że czasem mam naleciałości jej charakterku, ale widzę to sama i staram się poprawiać.
Przede wszystkim mam dla swoich dzieci czas i staram się im jakoś te dni organizować.
Czasem nie chce mi się iść z nimi na dwór, ale jak mnie Nikola prosi to jej nie odmawiam.
Też ją zawsze chwale, a jak coś zrobi źle to staram się tłumaczyć, a nie od razu drzeć.
Nie mówię, że mi czasem nerwy nie puszczają, ale sama to widzę i staram się to w sobie poprawić.
Moją mamę z dzieciństwa pamiętam jako wiecznie wkurzona i niezadowolona z życia, a ja nie chce żeby moje dzieci tak mnie wspominały.
Z resztą nie raz pisałam, że lepiej mi z teściową niż z mamą.

Mój Ł też twierdzi, że grubsza mu się podobam,bo ma za co złapać i w ogóle, ale ja sama ze sobą się źle czuje, bo jest niska i te dodatkowe kg strasznie u mnie widać.
Dlatego po urodzeniu Marysi będę robić wszystko żeby wrócić tak do 53 kg
 
alecta, u mnie mama to zawsze była mama, czyli dorosła do opieki. A my z mężem mamy takie podejście, że właśnie się z Tośką bawimy, wygłupiamy i czasem sprawiamy wrażenie rodzeństwa, a nie rodziców i dziecka :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry