Każdy jest inny itd. Ja jako dziecko miałam wypadek i prze to traumę. Boję się jeździć nie mówiąc już o prowadzeniu auta, Wszędzie chodzę pieszo z dziećmi i dobrze mi z tym, na figurę nie mogę narzekać przez to hahahahahhaaha
Mąż jest naszym kierowcą :-) na imprezach musi być grzeczny przez to a to też plus hahhaha:-)
Mąż jest naszym kierowcą :-) na imprezach musi być grzeczny przez to a to też plus hahhaha:-)
no i teraz woli narazie jezdzic, bo bardzo mu sie spodobalo, a przez to nie mysli za duzo o piwkowaniu co tez mi pasuje:-)
prawko zdane miesiąc po 18-tce, a mój P dopiero jak już byliśmy razem. Sam podjął wtedy decyzję, chociaż jego rodzina nie miała nigdy samochodu ale teraz nie mógłby pracować bez prawka! także to była bardzo dobra decyzja i nie wyobrażam sobie, żebyśmy oboje nie mieli, no ale u nas praca tego wymaga...
