Haha ja się smieje, że ze mnie jest taka big mama z murzynskim akcentem. Ja problemów z pchnięciem nie mialam do piątku....w ogóle od piątku jakoś tak...czuje się dziwnie w sensie, że wcześniej nie czułam się taka zmęczona q szybko, chodzenie kilkugodzinne nie sprawiało mi problemu a teraz.....chwilka na nogach i juz chce siadać.
Doggi o cyckach mi nie gadaj, bo odkąd obniżył mi się brzuch to znów są większe nic bebech......mało tego kiedyś wspominałam T, że marzy mi się operacja pomniejszenie i uniesienia, ale jak już będę pewna że nie chce więcej dzieci. A on mi dziś właśnie z tekstem, że może zaczniemy zbierać kasę i jak pojedziemy na urlop do Czech to sobie zrobisz te cycyki....gnojek