vilmaq
szczęśliwa mama 2006
Witajcie kochane! Co do dolegliwości to ja już naprawdę dziękuję. Pierwsza ciąża super (tylko zatrucie na koniec ale to nie boli) a teraz normalnie nie mogę
. Cały czas jest mi niedobrze, raz bardziej raz mniej. Wymiotować nie chodzę dla mnie to ostateczność. Chodzę i odbija mi się non stop. Piersi masakra, jak mały przychodzi się przytulić (a on nie patrzy co uciśnie bardziej lub mniej)
to wariuję :/. Nie schudłam ani nie przytyłam, ale wydaje mi się że spuchłam wizualnie - urósł mi brzuch ale to ten tłuszczowy a nie ciążowy. Jedyne o czym marze to leżeć w domu
a tu trzeba do pracy.... a jak w pracy radzicie sobie z mdłościami - dodam że siedzę przed komputerem 8h. 
. Cały czas jest mi niedobrze, raz bardziej raz mniej. Wymiotować nie chodzę dla mnie to ostateczność. Chodzę i odbija mi się non stop. Piersi masakra, jak mały przychodzi się przytulić (a on nie patrzy co uciśnie bardziej lub mniej)
to wariuję :/. Nie schudłam ani nie przytyłam, ale wydaje mi się że spuchłam wizualnie - urósł mi brzuch ale to ten tłuszczowy a nie ciążowy. Jedyne o czym marze to leżeć w domu 
To jest coś strasznego, śmierdzi mi mydło, mój antyperspirant, śmierdzi mi nawet krzak który rośnie pod oknem! Ale najbardziej śmierdzi lodówka...do kuchni nie wchodze juz któryś dzień. Apetytu nie mam juz kilka tygodni, czasem zjem kromkę chleba, przez co z kolei jestem słaba. Wczoraj pierwszy raz w tej ciąży wymiotowałam (3 razy), dziś jest na szczęście lepiej.