reklama

Nasze dolegliwości

reklama
piwonia ja mam ten komfort że śie ile chce,aż się sama obudzę,najczęściej do południa hihihi:)ale rano jak mąż wychodzi do pracy to jemy wspólne śniadanko,więc potem zanim usne to jest przed 9-ą wię w rzeczywistości długo nie śpie!
 
no ja niby jak juz mała wyprawie mogłabym tez położyc sie jeszcze spac,tym bardziej,że starsza teraz na poźniejsze godziny chodzi,ale ja juz nie umiem zasnąć
 
Ja też nie umiem zasnąć jak A wyjdzie. Wstaję rano by zrobić mu sobie śniadanko, a potem już tylko leżenie o spaniu nie ma mowy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry