reklama

Nasze dolegliwości

a macie doświadczenia ze smarowaniem brodawek własnym pokarmem? nam to polecano w szkole rodzenia, koleżanka która urodziła miesiąc temu też w ten sposób sobie poradziła i obyło się bez smarowania kremem;
czy to zależy od stopnia "uszkodzenia" brodawki czy od czegoś jeszcze? znajoma mówiła, że pojawiły się krwawe bolące strupki, a ten pokarm zadziałał jak balsam;
 
reklama
a macie doświadczenia ze smarowaniem brodawek własnym pokarmem? nam to polecano w szkole rodzenia, koleżanka która urodziła miesiąc temu też w ten sposób sobie poradziła i obyło się bez smarowania kremem;
czy to zależy od stopnia "uszkodzenia" brodawki czy od czegoś jeszcze? znajoma mówiła, że pojawiły się krwawe bolące strupki, a ten pokarm zadziałał jak balsam;
ja smarowałam własnym pokarmem i nie trzeba było stosować kremu
 
Ja próbowałam z pokarmem, ale przez strupki miałam tak obolałe piersi, że nie mogłam wycisnąć. Wtedy położna doradziła krem i to pomogło bardzo szybko.
 
to skoro taki temacik to ja mam pytanko bo z młodym tak nie miałam a teraz wokół brodawek tam gdzie mała sobie ciąga łuszczy mi się a właściwie jakby naskórek odchodził takim okręgiem czy od tego może być gorzej??nie krwawi ni nic ale może zacząć krwawic czy co??

Mi nawet teraz skóra wokół brodawek i na brodawkach sie łuszczy nie wiem jak to będzie jak mała już sie dossa ,ale na razie wystarczy ,ze przesmaruję oliwką i jest git na jakis czas mam spokój;-)
 
Co do smarowania wlasnym pokarmem to moj chyba jakis slodki byl bo po posmarowaniu brodawek pokarmem przyklejaly mi sie do wkladek czy do stanika, strasznie mnie to wkurzalo i w ogole takie odrywanie bylo bolesne wiec wybralam bephanten:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry