reklama

Nasze maluszkowe rozterki

reklama
Wow przy waszych bąblach tu mój synek jest zdecydowanie leniwy nie potrafi przewrócić się ani z plecków ani z brzuszka a jak leży na brzuszku to góra 3min z podniesioną główka a później to już kwęczy leżąc jak rozjechana żaba.
Zdecydowanie woli leżeć na pleckach a dziś nawet udało mu sie 3razy possać stópkę i w dodatku tylko prawą z lewą mu nie wychodzi.
Po podciągnięciu za rączki usiedzi sam ok15sek bo później zabiera sie do stawania.
 
U nas to było tak,że jak Krzyś załapał jak się przewracać na brzuszek to już wcale nie uleży na plecach, no chyba że go czymś bardzo zainteresuję. Teraz przewrót robi błyskawicznie. Dzisiaj nauczył się też prze prawe ramię ale nie umie jeszcze wyjąć rączki spod ciałka. Na lewe ramię przewroty opanował do perfekcji :-).
 
A dzisiaj na basenie Krzysio pierwszy raz nurkował!!!!
Wygląda to tak: Opieram go na swoim ramieniu tak że brzuszek ma pod wodą. Drugą ręką na raz polewam wodą z wiaderka plecki, na dwa polewam główkę na trzy obniżam ramię z leżącym na nim Krzysiem i zanużam go pod wodę. Na cztery go wynurzam.
Tak więc pod wodą jest może 2 sekundy. Ale było zabawa. Nie płakał, co najwyżej prychnął raz jak kotek. Na wcześniejszych zajęciach ćwiczyliśmy polewanie główki z wiaderka także Mały zniósł zanurzanie lepiej niż się tego spodziewałam.
 
A dzisiaj na basenie Krzysio pierwszy raz nurkował!!!!
Wygląda to tak: Opieram go na swoim ramieniu tak że brzuszek ma pod wodą. Drugą ręką na raz polewam wodą z wiaderka plecki, na dwa polewam główkę na trzy obniżam ramię z leżącym na nim Krzysiem i zanużam go pod wodę. Na cztery go wynurzam.
Tak więc pod wodą jest może 2 sekundy. Ale było zabawa. Nie płakał, co najwyżej prychnął raz jak kotek. Na wcześniejszych zajęciach ćwiczyliśmy polewanie główki z wiaderka także Mały zniósł zanurzanie lepiej niż się tego spodziewałam.
Gratulujemy pomyślnego nurkowania muszę przyznać że jesteście bardzo odważni zarówno Krzyś jak i jego mamusia podziwiam ja osobiście miała bym stracha
A zatykasz Krzysiowi uszka żeby mu się woda nie nalała,czy nie ma obawy?Bo ja to sama nie wiem jak to jest i podczas kapieli staram sie ich nie zanurzać.
 
Czy któraś z mam mogła by mi podpowiedzieć coś na temat wprowadzania do diety maluszków produktów glutenowych.
Wiem jedynie tylko że wprowadza się je stopniowo ale nie mam na ten temat zielonego pojęcia.
Przeczytałam na tym wątku że niektóre mamy podają swoim dzieciom już niektóre kaszki, czy możecie mi poradzić jakie to są i w jakich proporcjach.
Będziemy z synkiem bardzo wdzięczni za pomoc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry