reklama

Nasze Obawy

Jolciu, ja z takim bólem latałam do chirurga 3 razy przed ciążą bo sie bałam że w ciąży wyrostek może być poważnym problemem. Facet mi mówi że nie wyrostek, a ja uparcie, jak nie wyrostek to co?!!! w koncu mial mnie dość i wysłał mnie na usg- mam paisek w moczowodzie. więc to przewód moczowy i bolalo niżej niż wyrostek. Przypuszczam że możesz mieć to samo:) Nie ma się czym martwić, po prostu jak od czasu do czasu pijesz winko, to zamień to na piwko - odrobinę cie odciąży, a moczowodem będziesz mogła zając się na serio dopiero po ciąży.
 
reklama
Sorga jesteś niesamowita :-) Na 99% to będzie to!!
Bo rzeczywiście mam problemy z nerkami, a moja mama miała nawet kamień. Przed ciążą piłam sporo pifka i było ok, a teraz prawie wogóle :-(
Ale dzisiaj mnie nie bolało :tak:
 
Dziewczyny powiedzcie mi można pić piwo w ciąży, albo inny alkohol? i w jakich ilościach? Bo ja odkąd dowiedziałam się o dzidziulku to nie wzięłam ani grama alkoholu do ust bo jakoś sie boję :no: . pozdrawiam
 
ja pierwszą lampke wina w zeszłym tygodniu i wczoraj też jak Jolcia piffko. Nikt ci nie powie gdzie jest bezpieczna granica, zadna książka ... sama musisz wiedzieć, najlepiej wcale się do tej granicy nie zbliżac :D lampka winka czy małe piwko raz w tygodniu powinno być ok,. To ma nawet dobroczynny wpływ na krążenie i metabolizm, tylko nikt ci nie powie gdzie jest twoja granica... sama będziesz wiedziała :):tak:
 
Cóż, bezsprzecznie alkohol szkodzi. I tyle. Oczywiście, czerwone wino w małych ilościach poprawia krążenie, piffko robi dobrze na nerki - ale jednocześnie SZKODZĄ, bo to alkohol. I trzeba sobie z tego zdawać sprawę.
Czasem warto troszkę wypić, bo korzyści (różne) są większe niż szkody - ale ja nie piję w ogóle.
Decyzja każdej z nas.
 
A ja się zastanawiam właśnie czy szkodzi czy nie. Nie mówię że jest obojętny. Pewnie jak wszystko co spożywamy. Nie czytałam nic do tej pory i nie mam wyrobionego poglądu. Raczej skłonna jestem przypuszczać że jest jakaś granica (umowna oczywiście). Bo równie dobrze można powiedzieć że alkohol bezsprzecznie szkodzi dorosłemu człowiekowi. W końcu to niezaprzeczalny fakt. Alkohol jest dla organizmu związkiem toksycznym - trucizną. Ale czy to powstrzymuje nas od wypicia sporadycznie piwka lub wina? Nie. Od ostrej zakrapianej libacji alkoholowej co poniektórych również nie :-) I, przynajmniej ten pierwszy wariant, żadnych szkód nie powoduje.
Alkoholiczką nie jestem więc za bardzo się tematem nie przejmuję. Od początku ciąży wypiłam półtorej piwa i trzy lampki wina. I pewnie jeszcze coś wypiję do porodu :-D
I raczej z tego powodu nie będę się czuła wyrodną matką. Zwłaszcza że ani nie palę ani innych używek (patrz kawa chociażby) nie stosuję.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry