Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja pije mleko, w poprzedniej ciazy tez i nie spotkalam sie ze nie mozna pic takiego z kartonu. natomiast przy karmieniu trzeba uwazac zeby dziecko nie mialo skazy bialkowej. na razie pijcie na zdrowie!!
ja mleko pijam do kawy jedynie, ale ostatnio mnie napadło i trzy miski platkow kukurydxianych z mlekiem wsunęłam... w każdym razie dokańczam te lody co mam w lodówce i rzucam słodycze, bo czuję że do końca cąży moge się w drzwiach nie mieścić będę bardzo nieszczęśliwa, ani fajek, ani piwa, ani czekolady- życie jest do bani
dorotka.1 dzięki (chociaż mialam nadzieję, że znacie mniej śmierdzące metody ;P )
co do mleka, to gdzieś czytałam, że tylko pasteryzowane (UHT to też pasteryzacja tylko w innych warunkach)
sorga ja też zaczynam ograniczanie słodyczy :sick: ale raczej ze względu na zgagę
fajnie to brzmi jak sie mowi o ograniczeniu czegokolwiek ale ciezko wykonac buuu ja slodycze musze codziennie cos przekasic na podwieczorek tak mnie ciagnie ze szok!
ja wczoraj nie zjadlam nic przed snem i dzis porzadne sniadanko, postaram sie o pożywny obiadek i zero slodyczy. W Kota wepchnelam reszte lodow czekoladowych żeby nie kusiły. Ale dolka mi wczoraj sprezentowal.. wyskoczyl mi syfek na plecach, w okolicy lędźwiowej. Pytam sie Kota co ja tam mam, a on "rozstepy". No comment :/
Ja tam pije mleko, kefir (oj duzo) i czasem jem sery plasniowe - te na mleku pasteryzowanym:-) Zreszta u mnie w pracy, w labie obok, dziewczyny normalnie w ciazy pracowaly na Listeria...Ja tam bym sie jednak bala...naszczescie nie musze juz robic doswiadczen i wdychac tych wszystkich syfow:-)
Sorga możemy się zamienić, bo ja wogóle nie mam ochoty na słodycze, a mam dopiero 2kg na plusie. Czasami jest mi aż głupio, bo jestem gdzieś na kawce i częstują mnie słodkim, a ja zawsze odmawiam
A jeśli chodzi o sery pleśniowe, to może orientujecie się które są na mleku pasteryzowanym? Bo mam straszny apetyt, a nie wiem które można jeść
ja pleśniowych w ogóle teraz nie jem. słyszałam,że się nie powinno,więc jadę na zwykłych serkach no i jagurty naturalne! mieszam je z rzodkiewką, ogórkiem zielonym, kiszonym i pomidorkiem- pięknie pokrojonymi. mmmmmmmmmmm pychota!
hmm ja wszedzie slyszalam ze jednak plesniowe nie hmmm... nie wiem. a co powiecie na kielbase salami. w sumie jest fermentowana i poddana obrobce cieplnej (doslownie tak mam na paczce) wiec to juz chyba nie surowe mieso.... bo ja jem straaasnie duzo tego mniammmm!!!