reklama

Nasze Obawy

kontroluj Goska kontroluj!!!! slyszalam ze cukrzyca ciazowa to nic przyjemnego no i ryzyko tez dla dzidzi. ale tez slyszalam o przypadkach gdy raz wyszedl wynik taki jak ty masz a na powtorce wszystko dobrze wiec.... idz jeszcze raz! pozdro!
 
reklama
Jestem wykończona :wściekła/y:
Znowu jestem przeziębiona :wściekła/y: to już chyba siódmy raz odkąd zaszłam w ciążę. Co się wyleczę, to przyplątuje się znowu :wściekła/y:
Nie jest to nic bardzo groźnego, po prostu zwykłe przeziębienie, ale ile razy można :baffled:
Może znacie jakieś sposoby na wzmocnienie odporności?
A tak wogóle to przyszło mi do głowy, że może ja to wszystko łapię od dzieciaków w pracy!!!
 
jolka, bardzo bardzo pradopodobe. Ja z regoly wiekszosc czasu spedzam w domku, ale czesto jest tak ze jak gdziej wyjde na dluzej to juz mi sie kreci w nosie. Tym bardziej ze to taki wlasnie okres... ;-(

oczywiscie odseparowanie sie od swiata nie jest wyjsciem..
Jesli chodzi o odpornosc - to to na mnie dziala wspaniale. Rok temu na tym zylam i trzymalam sie mocna jak kon:
Mianowicie:

czysty sok z cytryny 1 co dzien!!! fuj wiem...ale czasem dodawalam wody i miodu i powiem ci, ze idealo!

poza tym co juz wiesz pewnie: czosnek. Mleczko cieplutkie, czosnek (1 zabek lub 2 wcisniety), miod - rozmieszac i na noc. Opatul sie bys mogla sie wypocic i te zarazki z siebie wyrzucic.

oraz, rosol i duzo duzo przypraw - ostrych. Curry, Tumeric, papryka jest wysmienite, ale bedzesz sie pocic straszliwie. I na noc, otulic sie sweterkiem i ....
jutro bedziesz jak nowo narodzona.

Ja jestem zupelnie przeciwko medycznym srodkom i tabletki biore wtedy kiedy naprawde musze - te powyzsze sposoby nie raz mi uratowaly skore...
powodzenia!!!
 
wiecie co ja kicham przede wszystkim w nocy :szok: potrafie się o 3 rano obudzić wykichac, głównie w kolorze krwi ale bez krwotoków, i rano trochę jak kawke pije, i generalnie to wsio.
Jola bidulo, siedz w łóżku i dbaj o siebie;-) przesyłam pozdrowionka i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia:)
 
Tylko jak tu odchorować jak do pracki trzeba iść :zawstydzona/y:
A mleczka na pewno nie dam rady wypić bo nie znoszę i sam zapach działa na mnie zwrotnie, ale za to cytrynkę nawet samą lubię wyjadać :-)
 
u mnie to chyba od dnia zalezy ale najmniej jedna duża kichawica dziennie, tak z 15 minut- podobno 5 kichnięć pod rząd jest dla organizmu przezyciem porównywalnym do orgazmu, no to chociaz tak sobie seks odbijam :-D
 
hehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehe


o Matko co z nami robi brak seksu Sorga (płakać mi się chce teraz)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry