zagadzam sie z poprzedniczkami- Kamlotko poród jak z filmu i ta kwestia na końcu pielęgniarki,jak "byc albo nie byc" Hamleta....tez sie wzruszyłam, niby oczywista rzecz została powiedziana,ale w tym momencie nabiera niesamowitego sensu
dobre!!! oby każda z jeszcze nierozpakowanych mamusiek miała podonie sprawne porody, ajk nasze juz rozpakowane lipcóweczki
dobre!!! oby każda z jeszcze nierozpakowanych mamusiek miała podonie sprawne porody, ajk nasze juz rozpakowane lipcóweczki



Cwaniacy pisza, ze sala jednoosobowa (czyli tzw. do porodu rodzinnego) nie jest refundowana przez NFZ
, tylko już nie "żywa" krew, a jakieś takie byle co.