Kurcze, nie wiem jak Wy, ale ja już się martwię jak to będzie jak skończy mi się macierzyński, bo zostawić takie maleństwo...........
:-( , tym bardziej, że za bardzo nie mam jej z kim zostawić:-(.No a żłobek w żadnym wypadku nie wchodzi w grę, a na opiekunkę to mnie za bardzo nie stać.Tak myślałam żeby może pójść chociaż na kilka miesięcy na wychowawczy, ale nie moge przeginać bo umowę mam tylko do sierpnia przyszłego roku i zależy mi na tym aby mi ją przedłużyli.
A jak wygląda sprawa u Was, wracacie do pracy zaraz po macierzyńskim???
:-( , tym bardziej, że za bardzo nie mam jej z kim zostawić:-(.No a żłobek w żadnym wypadku nie wchodzi w grę, a na opiekunkę to mnie za bardzo nie stać.Tak myślałam żeby może pójść chociaż na kilka miesięcy na wychowawczy, ale nie moge przeginać bo umowę mam tylko do sierpnia przyszłego roku i zależy mi na tym aby mi ją przedłużyli.A jak wygląda sprawa u Was, wracacie do pracy zaraz po macierzyńskim???
- ide na wychowawczy maksymalnie. Prace mam byle jaką (służba zdrowia) a umowe mam na stałe; jak dobrze pójdzie to załapie sie jeszcze na płatny macierzyński (2 lata z 3)
. Napewno przez 2 lata będe na wychowawczym a potem albo w pracy zmieni sie o 180 stopni (wątpie) albo będe szukać nowej pracy - po znajomości ;-) .
no oi co chwilke sie scinamy, obawiam sie wiec ze moze mi zepsuc dziecko nawet tymi kilkoma godzinami w miesiacu, eh...
.