Witajcie!
Wczoraj wrocilam dopiero po 21 i bylam strasznie padnieta wiec nie pisalam...
jeszcze na pech auto sie popsulo po drodze wiec lekkie zamieszanie bylo

Ordynator faktycznie super!!ale sie go wystraszylam na poczatku!

Oczywiscie nie moglam sie polapac co i jak i troche pobladzilismy

trzeba bylo na niego chwilke poczekac a pozniej bez problemu zgodzil sie nas przyjac

Pogadalismy co i jak i sie zgodzil

Kazal mniejw iecej dac znac kolo 10 kwietnia-dal numer kom itd. lub wczesniej zalezy jak moj gin stwierdzi ze sie zbliza lub cos sie dzieje niepokojacego

Wtedy sie dogadamy co i jak jak bedzie wygladal porod itd

Oczywiscie mezus moze byc przy mnie i nic sie nie placi (co u nas raczej jest nie mozliwe).Faktycznie tez troche pozartowal i ogolnie pocieszal mowil ze zdaze i niema sie co bac

no i szpital sliczny sale 2 osobowe z wlasna lazienka itd

dzieciatko 24 przy mnie chyba ze nie jestem w stanie sie zajac lub jestem zmeczona to pielegniarki odrazu pomagaja


naprawde super!!!
Co do Rusalki to czasem wpada do nas na majowki a ja do niej na czerwcowki i tyle


A o Agutku nie mam pojecia

