reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

nasze samopoczucie, trymestr po trymestrze !

Piszę na forum, ponieważ wiem że wy doskonale mnie zrozumiecie kochane... od mniej więcej dwóch tygodni mam tak ogromną zmienność nastrojów że już sama nie potrafię sobie z tym poradzić. W jednej minucie śmieje się tak że aż mnie boki bolą... i wystarczy byle pierdoła, mini problem i już chcę wyć do księżyca. łzy same napływają...czuję jak mi serce wali..ręce drżą i wtedy już pół dnia z życia wyjęte........
Przykład z wczoraj...Właśnie wykańczamy nasze nowe gniazdko, przyjechał transport z pęknięta szyba w kabinie...... jak to zobaczyłam chwyciłam za tel i pół godziny opier...m faceta z Praktikera...swoja droga twierdzili ze to nasza wina ze pękła..to nakręciło mnie jeszcze bardziej...Wstąpiła we mnie taka agresja jakiej w życiu nie doświadczyłam. Jestem bardzo spokojnym człowiekiem i nagle CZAROWNICA! Pojechalismy tam oczywiście osobiscie. Nie dałam nikomu dojść do słowa, nawet swojemu mężowi i tacie. W końcu Praktiker wymiękł....będziemy mieli nowe szyby gratis. Dopięłam swego ale do domu wróciłam jako kłębek nerwów:(
Boję się aby przez takie stresy nic nie stało się maleństwu. Czy jest jakiś sposób reagowania na te emocje aby było lżej?? :(((
 
reklama
mycha_00 zmienność nastrojów to norma. Też mam czasami dni że ryczę bez powodu. A na uspokojenie może popijaj sobie melisę na uspokojenie.
 
moja koleżanka w tym samym okresie ciąży ma mega zmienne nastroje, lekarz jej powiedział ,że to normalne.Żeby jakoś to przetrwać i przeprosić z góry otoczenie.
U siebie nie obserwuje tego, pytałam się tatuśka czy jest inaczej- ale stwierdził, że zawsze byłam nieco zmienna, więc nie widzi różnicy. Po sobie wiem ,że bardziej emocjonalnie reaguje na widok maluszków, jak dowiedzialam się ,że moja koleżanka jest w ciąży to sie poryczałam ze szczęścia. A nie jestem ekstrawertykiem.

Im bliżej końca to pewnie bedziemy bardziej nieznośne, bo jak być milutką kiedy nawala brzuch, krzyż i nogi puchną itd

Co do skurczów i bolów brzucha- moja gin jak jej opisałam ,że mi brzuch twardnieje, trzyma przez kilkanaście minut itd to zakazała mi dotykać brzucha.Że to żadne skurcze przepowiadające ,tylko za dużo pobudzania macicy i się spina jak jest wrażliwa, a widac jest.
Po za dużej ilości orgazmów jest podobnie, tylko skurcz jest bardziej na środku.Więc też ostrożnie muszę szaleć;)
 
Ostatnia edycja:
To chyba najzupełniej normalne, taka huśtawka nastrojów - ostatnio mój ściągnął kołysanki, żeby do brzuszka młodemu puszczać i wiecie co ryczałam jak bóbr - śpiewałam kołysankę a z oczu łzy jak grochy i aż się zanosiłam szlochem :-D a najbardziej nie mogłam przeżyć ze księżniczkę myszka zjadła :-D
Dobrze, że mój chłop tyż jest psychologiem więc jakoś to sobie zracjonalizował i do wariatkowa nie posłał, ale potem było śmiechu co nie miara :zawstydzona/y:
 
A ja znowu przestalam miec pociagu do dzieci. Tzn zawsze chcialam na rece brac gadalam itd a teraz jakos nie moge sie przelamac. Boje sie brac takie malenstwa
 
oj ja tez na poczatku mialam swoje humorki. z mezem potrafilam sie klocic kilka razy dziennie o glupoty:( ale przeszło:)
 
reklama
Do góry