Eli ja mialam serio ten test robiony po sniadaniu. Przy poprzedniej wizycie cos mi o nim wspomnieli wiec spytalam czy mam byc na czczo i powiedzieli nie. Teraz tez pytalam, czy aby napewno to nie problem, ze mam sniadanie za soba (zreszta na slodko a i w wekeend nie zabraklo slodkosci w menu

) i potwierdzono, ze absolutnie to nie ma znaczenia.
Nie wiem moze testuja tu w inny sposob? Jak pisalam ten drink byl nawet nie taki slodki tylko taka buteleczka pomaranczowego napoju, prosto z lodowki wiec nawet niezle.
Agatatje nie wiem czemu ale polityka tutejszych lekarzy dziala mi troche na nerwy. Tak jakos o wszystko trzeba sie dopytywac bo inaczej to wogole nic by czlowiekowi nie powiedzieli. A i jak zapytasz to sa tak zdawkowi, ze tak jak cynicznie staralam sie oddac wyzej, specjalnie piszac 'everythink' a nie 'everything', ma sie wrazenie, ze mowia: 'myslimy, ze wszystko jest ok' a nie rzeczywiescie 'wszystko jest ok'. Jakims sposobem wychodze z tych wizyt bardziej zdezorientowana i niepewna i czasem zastanawiam sie po co ja tam wogole chodze.

Moze sie jednak w koncu przyzwyczaje no bo widze, z tego co piszesz, ze ten sposob podejscia moze znowu az tak bardzo nie rozni sie od innych.
Aha jak na zlosc zmienili mi lekarza (moja lekarka byla w zaawansowanej ciazy) na takiego gogusia, ze trudno uwiezyc, ze jest lekarzem.Jedno pewne - napewno nie bede miala zalu, jesli to nie on bedzie przy porodzie

No i z akt wyczytalam wlasnie, ze moj chloptys wazyl w 22 tygodniu 510 gram
