dziewczyny moje kochane!
wyjaśnienia mojej nieobecności:
- mamy razem z M urlop, przez pierwsze trzy dni byliśmy u moich rodziców,
- w weekend mieliśmy ostatnie wesele ufff

- wpadliśmy na głupi pomysł i malujemy salon, stukamy się w głowę, ale dokończy musimy

- w sobotę w nocy wyjeżdżamy
podczytuję Was przez tel, śmieję się z Wami, kiedy jest ok i wściekam z Wami, kiedy nie jest ok (czyli glównie przez Waszym eMów
jestem tak strasznie do tyłu, że z częścią z Was już dawno nie gadałam, np. z
anaber rozmijam się tutaj czasowo kompletnie, a tęskno mi bardzo
poza tym myślę o Was bardzo dużo, za kilka dni mam płodne dni, przynajmniej mam nadzieję miec, więc może do was wkrótce dołączę
a teraz apel: olejcie swoich eMów, nie dajcie sobie mącic spokoju. Oni mają wielkie Skarby, żony, dzieci, skarby, których wielu może im zazdorścic. Jeśli tego nie doceniają, to jest to tylko i wyłącznie ich głupota. Wy jesteście piękne, mądre, wspaniałe, same pozytywy. Nie dajcie sobie wmówic, że jest inaczej.