• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Ja chciałabym kupić,takie rodowodowe kocię kosztuje na tzw ''kolanka'' nie do hodowli od 1000 do nawet 1800 zł.
Znalazłam na allegro dorosłą w zasadzie kotkę(1,7 mca),facet sprzedaje za 600 zł podobno ma rodowód i na zdjęciach wygląda pięknie.Wysłałam do niego kilka pytań(między innymi dlaczego chce sprzedać dorosłego zwierzaka itp) i czekam na odpowiedź.
Dzonka zatem czekam na podpowiedzi,może jakieś rady,na co powinnam zwracać uwagę.

Oto ten kotek za 600 zł,ale jej nie kupię,bo niby nie lubi za bardzo się miziać,co jest podstawa tej rasy i jeszcze parę innych odpowiedzi,wydaje się,że kicia ma lub przeszła załamanie nerwowe,a ja nie mogę sobie na to pozwolić,z tych jego odpowiedzi wnioskuje,ze kicia nie cierpi w ogóle dotyku,na moje oko była krzywdzona.Facet szybko chce się jej pozbyć.Napisał,że kupił już dorosłą kicię w grudniu,cholera szybko się jemu znudziła!!!Wrrr.http://allegro.pl/show_item.php?item=2890908228
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jestem, zaliczyłam skyfall i vinci:-)
Bietka, moja Kicia przesiedziała cały wieczór i większość nocy pod łóżkiem. Nie chciałam jej na siłę wyciągać skoro tam się czuła bezpiecznie. Rano obudziła mnie drapaniem, bo chciała jeść:-p
Szóstkowa Mamo, moje zdanie jest takie, że z charakterem kota nigdy nie trafisz. To nie jest pies, który przyjdzie na zawołanie. Czasem trafisz na przytulaska jak mój (chociaż też ma swoje foszki i ma nas w nosie, a przychodzi wtedy kiedy jej pasuje) lub zupełnego indywidualistę, który większość czasu spędzi daleko od człowieka. My swoją adoptowaliśmy z fundacji z Opola i bardzo się z tego powodu cieszę. Co do kociaków rasowych to jestem zdania, że albo decydujemy się na konkretną rasę i zdajemy sobie sprawę, że będzie nas to sporo kosztować (w przypadku MC to 2000zł wzwyż i to w przypadku kociaków niewystawowych) albo odpuszczamy sobie "rasowość" i bierzemy przybłędę ze schroniska lub fundacji. Dla mnie zwierzę rasowe bez rodowodu to po prostu "nierasowiec", z którego wyrośnie taki "dachowiec" mający parę cech rasy. Dodatkowo kupowanie z takich "hodowli" to wspieranie ludzi, którzy po prostu znęcają się nad zwierzętami by jak najwięcej zarobić. Wpisz sobie w wyszukiwarkę hasło "pseudohodowla" to trochę naświetli to sprawę zwierząt "rasowych bez rodowodu". Mam nadzieję, że nie obraziłam Ciebie lub nie pogniewasz się na mnie. I na koniec koty są zajefajne i te traktorki mrauuu (Anisiaj wie o co chodzi;-)), ale mają charaktery zupełnie inne niż psy. Jak to zaakceptujesz to będziesz miała superekstrafajnego nowego członka rodziny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry