• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Gosiu, ja byłam zmuszana przez m uczyć się różnych rzeczy:) nie ma lekko. Musze umieć obsługiwać liczne programy związane z zarządzaniem siecią. Bo mój m czasami dzwoni do mnie i mówi pojedz do tego i tego i np ustaw router, skonfiguruj jakieś tam połączenia. Z resztą ja jestem "techniczna"
Bobo, ja trzymam dietę. Oczywiście zdarza mi się coś zjeść nie z diety, bo nie chce zwariować. Ale odrzuciłam całkowicie chleb (białe pieczywo) jem wase, ryż jem tylko ciemny, odrzuciłam całkiem ziemniaki, zamiast ziemniaków jem warzywa ugotowane albo na parze, makaron tylko ciemny-pełnoziarnisty z biedry. No i nie używam oleju, jak już to oliwę z oliwek, zamiast mąki, mąkę kukurydzianą, zamiast śmietany, jogurt naturalny. Oczywiście czasami zjadam jakieś słodycze, kawałek ciasta. Ale w dużo mniejszych ilościach niż poprzednio:)
Marta, ale niespodzianka!!!
Anisiaj, było miło:) Zazwyczaj nie obchodzimy w jakiś taki sposób walentynek, bardziej obchodzimy urodziny, a tu m zaproponował wyjście na miasto. Później jak wyszliśmy z restauracji po prostu oboje śmialiśmy się z niej:)
6-kowa ja poproszę kawałek ciasta!!!
 
Ja zapraszam na szarlotke mamy z lodami :)

Justi, my tez nie obchodzimy Walentynek. Tzn nigdzie wtedy nie chodzimy, ale robimy dobra kolacje. Dzisiaj m robi, bo wczoraj z mama byloby glupio :) Nie obchodzimy tez dnia kobiet, a to pewnie dlatego,ze dzien pozniej mam urodziny i m na tym sie skupia ;)
 
marta jak dla mnie za wcześnie na marchewkę- ja bym jeszcze z miesiąc poczekała .... co najmniej... pamiętam jak moja lekarka mówiła że mm jest tak idealnie skomponowane że wystarcza tak samo jak mleko matki do 6 m-ca. Oczywiście jak ktoś chce to może zacząć w 5 mcu rozszerzać dietę...
moim zdaniem będziesz miała jeszcze dość marchewki :-D a jakbyś ją chciała mu podać??? łyżeczką ????

justi no to pięknie - m ma z Ciebie pożytek - w ogóle jesteś obrotną dziewczyną :-)

anisiaj ooooooooo szarlotka, Ty od rana serwujesz Zosi i swojemu żołądkowi takie rewelacje ????
 
Anisiaj, uwielbiam lody!!! tylko teraz moje gardło mogłoby odmówić całkiem posłuszeństwa:)
Bietka, ważne jest że mam poparcie w moim m. To on mnie motywuje. Bo gdybym była z kimś innym, to nie wiem czy tak by było. Kiedy ja ryczałam po stracie pracy, on mówił, że wyświadczyli mi przysługę. Kiedy mam jakiś pomysł to klepie mnie po plecach i zachęca. Nigdy nie powiedział: to się nie uda. Mam porównanie, bo mój eks (z którym byłam niezbyt długo na szczęscie:0 ) strasznie mnie dołował.
Bobo, Marta, u nas na pierwszy ogień poszedł właśnie jakiś deserek z jabłuszkiem. Marchewka powoduje zaparcia, i trzeba w małych ilościach ją podawać na początku.
Bobo, co do diety to się zawzięłam:)
 
justi mój m jest podobny tylko ja mam inny charakter niż Ty, ja się boję ...
on mnie wciąż zaskakuje pomysłami na biznes, zarobienie pieniążków- jest bardzo obrotny i wiem że przy nim nie "zginę" ale ja jakoś nie wiem... boję się zaryzykować, teraz jest Igi - ale wiem że za rok muszę pomyśleć o sobie i pieniążkach aby dołożyć się do rodzinnego biznesu

marta pytanie po co ??? pewnie mu nie zaszkodzi... ja jestem zdania, żeby się z tym nie spieszyć , dziecko ma czas na poznanie smaków, ale jak Ty "czujesz" że chcesz to OK. Możemy mieć przecież inne zdanie :) i się różnić :)
 
reklama
Bietka, nie od rana. Najpierw zjadlam bardzo zdrowe sniadanie pelne warzyw. A,szarlotka jest zla dla Zosi? Nic nie mowila,ze jej nie pasi ;)

U nas jak u bietki, ale odwrotnie. Ja mam tysiac pomyslow, a m zawsze "nie po to konczysz dr z psychologii,zeby prowadzic taka firme" bla bla ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry