reklama

Nasze sprawy...

reklama
reklama
Jestem:)
goście poszli, jutro mieliśmy jechać na urodziny do kuzynki, ale d*. Kuba zakatarzony:( Niby jest lepiej niż rano, bo inhalacje pomagają, ale nie chcę go doprawić i odpuszczamy wizytę.
Ja obżarłam się jak świnka. A tu o linię przydałoby się dbać:)
Anisiaj, to co mi się rzuciło w oczy w tym wózku, to czy nie ma za małych kółek?? z tego co pamiętam chciałaś po lasach hasać:) i druga sprawa, czy ma podnoszony podnóżek? bo jak jest małe dziecko, to ruchomy podnóżek jest dość ważny, przynajmniej dla mnie.
Marta, napisałam Ci na g.
Aga, Smerfi robicie ochotkę na ciasto:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry