reklama

Nasze sprawy...

reklama
ehhhhhh jak ja bym pojezdzila na rowerze. ale nie mam :( stoja w piwinicy u tesciow dwa rowery m i jego ex. ale jakos nie jestem przekonnana zeby jej rower odziedziczyc. a w ogole to ja jak jade na rowerze albo na roklach to jak jest gorka to schodze i prowadze rower. boje sie gorek :eek::zawstydzona/y: moze to smieszne ale nie zjade na rowerze, rolkach, sankach z gorki. slizgawki i zjezdzanie tez nie dla mnie :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry