• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Bietka, przerzucilismy sie na kaganiec po domu, bo przez kolnierz utknela kilka razy obok lozeczka i nie mogla sie ruszyc.

Smerfie, to efekt madrosci, jej i m. Wiele,razy Wam pisalam,ze tu spotykali dziki i sie tym jarali. Tu jednak te dziki zwiewaly przed ludzmi i psami i pewnie Nucia myslala,ze tak to dziala. Pojechali do wielkiego lasu, spotkala dzika, a ten nie zwial tylko ja potlukl. W udzie ma rane bo wbitym kle, zauwazylismy dopiero kilka dni po akcji. Dzieki Bogu ani ona, ani m nie jaraja sie juz dzikami, a wrecz przeciwnie.

Marta, blagam, nie pytaj :) Kazdy o to pyta, a to dodatkowy stres. Rozkreca sie, powolutku.
 
Anisiaj :sorry2: wyślij m jutro do sklepu po grześka, a jak położna ?
Ja też się pożegnam melduje się z rańca z kawą ;-)
 
Ostatnia edycja:
Jestem z kawą Oli nie śpi od 6tej za to przespał całą noc :-D

właśnie nogi mu poszły do przodu a rece nie i spadł na buzie ale był płacz masakra
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry