reklama

Nasze sprawy...

jestem już

ja się na winie nie znam:)

Bietka tez mi się wydaję że Kuba będzie raczkował:)

Bobo Kuba mnie też tak robił i zapowiada się że bedzie raczkował

Justi moje dzieci też w tym wieku zaczynały chodzić a mając 10 miesięcy to już tak fajnie chodzili:)

Gosia kadarka jest pyszna:)

biore się za mieszkanie bo masakra
 
Ostatnia edycja:
reklama
My mielismy kupony i wino (bo mama m marudzila,ze proszac o wino wychodzimy na zuli...), wiec na zaproszeniach napisalismy totka, a zapraszajac mowilismy,ze tak naprawde chcemy wino ;) z totka mielismy 3 trojki, a wina otwieralismy na kazda wazna dla nas date :)

Smerfie ja tez poslucham co polecasz :) ja uwielbiam rozowe wina, hmmm ale bym sie napila ;)

Bietka :* dla Ciebie i Igorka, Ty wiesz za co ;) kartka mnie rozczulila, juz wisi na lodowce :)

Aga, jeszcze 3 dni, nogi ogolone?;) czas robic peeling z kawy, maseczki i szykowac bielizne ;)

Bobo, jak glowa? Jak wyniki tsh?

Bylysmy w przychodni, Malutka wazy 3850, co oznacza,ze odstawianie pokarmu ciezko nam idzie, bo dobowe przyrosty sa dosc duze. Mam dola, bo jechalysmy autobusem i dwa razy tak podskoczyl wozek (a z nim Zosi glowka),ze az raz sie poplakala. Gapie sie teraz na nia i zamartwiam czy nic jej nie bedzie po tych wstrzasach glowki.
 
Bo po nich widac,ze nie udaje nam sie odstawianie tak szybko jak chcielismy (czasem jest taka glodna,ze musimy dawac normalna dawke mm zamiast zmniejszonej)

Kochane, doradzcie mi z ta glowka, bo ciagle mam ten obraz jak nia wytrzeslo. Martwic sie tym, skonsultowac gdzies czy obserwowac
 
Aga ja sie chyba o wszystko martwie. Probuje sobie tlumaczyc,ze tysiace dzieci jezdzi autobusami, a na chodnikach tez trzesie, ale zaraz wraca widok Zosi placzacej w tym wozku :(
 
Aniś wiem i powiem ci ze jak się ma pierwsze dziecko to mamy strasznie panikują ja też taka byłam ,ba nawet nie dałam nikomu podejść do Dominika a potem się już człowiek uodparnia z każdym następnym dzieckiem
 
Właśnie wróciłam z ogródka i pora coś przegryźć :tak:
Anisiaj małe dzieci są bardzo odporne na wstrząsy i takie tam. Na razie obserwuj, a jak coś Cie będzie niepokoić to idź jurto do lekarza.

Aga ja nad pierwszym nie trzęsłam się wcale, jakaś taka spokojna byłam i niczym się prawie nie przejmowałam. Za to obawiam się, że teraz to by było zupełnie na odwrót :baffled:
No ale wtedy nie miałam netu i wiedziałam połowę mniej tego co teraz i tak chyba było lepiej ;-)
 
Pewmie tak. U mnie to pewnie jeszcze lezaca ciaza i ten przedwczesny porod robia swoje w tej nadwrazliwosci. Do psychologa powinnam isc, albo raczej do psychiatry ;)

Edyta, pewnie jakbym sie w pracy nie napatrzyla na problemy dzieci to byloby mi latwiej. Masz racje-niewiedza jest blogoslawienstwem...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Aniś do m na terapie :) Tobie jest troszkę gorzej bo jesteś psychologiem i tak jak mówisz więcej widziałaś niż my:(
Ale Zosieńce na pewno nic nie jest, ja sobie zawsze mówię że jest ok i mnie nic złego nie spotka muszę w to wierzyć bo bym ześwirowała ( chodzi oczywiście o zdrowie dzieci) bo w telewizji i necie to masakra co można zobaczyć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry