Dziewczynki już jestem.
Ale z tego konsultanta kutafon,idzie w zaparte mimo dowodów na jego winę.On twierdzi ,że to nie jego wina,że on wpłacił,że to system zawinił,sędzia była po mojej stronie i proponowała ugodę i zapłatę dla mnie mniejszej kwoty,a on dalej nie.Twierdził,że rozwiązali ze mną umowę,bo nie zapłaciłam faktur.To się zgadza,ale faktury miały być zapłacone z depozytu,który on powinien o czasie wpłacić.Sprawa została odroczona do 27 września,bo on stwierdził,że chce powołać na świadka innego konsultanta,nota bene koleżankę z pracy,kórej nie było przy podpisywaniu umowy ,ba jej nie było w tym czasie w pracy.A co śmieszniejsze,to ona przyjmowała i pomoagała pisać i wysyłała wszystkie moje reklamacje.Sam na siebie bata kręci.Sędzina jeszcze ostrzegła jego,że w przypadku mojej wygranej ona będzie musiała zawiadomić prokuraturę.
Aneczko wracaj szybko do ZDROWIA!!!