• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Dzień dobry my po śniadanku i po wizycie rehabilitanktki nastka w dobrym nastroju ale pomimo wszystko dalej sie od rana nie wysikala musi sie podświadomie denerwować ale dzwonilam do laboratorium i zapytałam do której najpóźniej moge ten mocz donieść bo mówie babce że od wczoraj sie nie chce pieronica mala wysikać Anaber zobaczymy jak to będzie z twoimi skurczami narazie odpoczywaj bo ci sie należy Dzoana-współczuje ci pracy na nocki organizm niestety nie może sie przyzwyczaić już niedługo sobie odpoczniesz:-)
 
Bobo-do 13 to i tak dlugo bo zawsze tzreba do 10 wczoraj np mówilam jej ze tylko do 10 możemy zanieść i jak wróciłyśmy z przychodni to o 11 sie wysikała wiedząc już ze tego moczu nie zaniose dziś jej nie mówie nic dopajam ją i z nią rozmawiam ale twierdzi że sie nie denerwuje operacją powiedziałam jej jak to będzie wyglądało ze tylko bedzie troszke boleć zalożenie welflonu a po operacji do domku,mam nadzieje tylko że pielegniarke dadzą kumatą bo u niej sie wkłuć do żyły to jest masaskra w zakopanem ją kluli 10 razy nawet w szyje i wszędzie żyłki pękaly dalej nie założyli welflonu.Zobacze jak nam pójdzie najwyżej poprosze lekarza żeby jej najpierw narkoze podali a później sie wkłuli żeby jej nie męczyć
 
Bobo wstałam :-D - jem śniadanko
WIolka
co za ładny avatarek ;-) może faktycznie z nerwów nie może siusiu zrobić
Dzonka nie dziwię się że się przestraszyłaś ja to chyba bym zawału dostała jakby mi takie goś wyskoczyło :szok:
Anaber to fajnie że nocka minęła spokojnie ja niestety wstaję z 6 razy w nocy :no:

M pojechała wcześnie rano to ja dziś pierdziele nie sprzątam i łóżka tez nie składam a co hi hi a na obiad zrobię sobie ziemiaczki, kalafiora i jajo sadzone
 
Bobo ja sie staram nie płakać przy niej bo rodzice mają być wsparciem ale jak już pojedzie na blok to wtedy zawsze placze z takiej ludzkiej bezsilności że tyle musi przejść żeby mogła normalnie żyć i tak bradzo chcialabym jej ulżyć ale mam jak niesprawiedliwe jest życie ale wiem że tak musi widocznie być i zawsze jej tłumaczymy że robimy to dla niej żeby jej sie lepiej i latwiej żyło ale dużo mam płacze razem z dzieckiem i to jest naturalny odruch Marta-tak mi sie wydaje niby tu na wygląd nie jest zdenerwowana i staramy sie mówić jej żeby nam mówiła jak sie czegoś boi to jej wytłumaczymy ale to tylko dziecko i pewnie sie stresuje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry