evel84
Fanka BB :)
Jak Wam pisałam od czterech lat nie mieszkam z moim byłym, półtora roku temu założylłam byłemu sprawę o alimenty, rozwodowej wtedy nie założyłam ze względów m in finansowych. Po wyroku on mi nadal nie dawał kasy na dzieci, musiałam iść do komornika, załatwić w końcu fundusz alimentacyjny i tak jest do teraz... Mój były nie przychodzi ani nie kupuje dzieciom prezentów na różne okazje t j urodziny czy święta. Generalnie ma na wszystko wy...bane, kontaktuje się sporadycznie aby przyjść po syna...
w lutym tego roku związałam się z kimś, dopiero teraz dojrzałam do tego że może jeszcze mam szanse ułożyć sobie życie. Facet, z którym jestem traktuje dzieci jak swoje, pomaga mi w codziennych czynnościach,chodził ze mną na zebrania do szkoły i przedszkola, jak szłam do pracy w sobotę to zostawał z nimi (On pracuje od pn do pt i ma wolne weekendy) i zabierał do kina, na spacer czy np do swoich rodziców... Jego rodzice zaprosili moje dzieci do siebie z okazji dnia dziecka, na Wielkanoc też kupili Im jakieś "zajączki", traktują dzieci jak własne wnuki a mnie jak synową...
I mój były dowiedział się że z kimś jestem i dzis przyszedł po syna żeby go wypytać jak On ma na imię, gdzie mieszka, jaki jest itd...
Boję się że mogę mieć teraz przez to kłopoty w sądzie...
Dodam jeszcze że mój były był zawsze chorobliwie zazdrosny, miał jakieś obsesje w głowie, na dodatek palił codziennie trawę i wiecznie go nie było, nie wracał po pracy do domu... jakby tego było mało miał dwa razy 'zawiasy' za posiadanie dragów...
Teraz czuję że chce się na mnie w jakiś sposób zemścić, ja wystąpiłam o rozwód bez orzekania o winie bo nie chciałam się z nim ścierać w tym Sądzie, zależy mi na szybkim zakończeniu tej chorej historii w moim życiu...
Powiem Wam że bardzo się boję
w lutym tego roku związałam się z kimś, dopiero teraz dojrzałam do tego że może jeszcze mam szanse ułożyć sobie życie. Facet, z którym jestem traktuje dzieci jak swoje, pomaga mi w codziennych czynnościach,chodził ze mną na zebrania do szkoły i przedszkola, jak szłam do pracy w sobotę to zostawał z nimi (On pracuje od pn do pt i ma wolne weekendy) i zabierał do kina, na spacer czy np do swoich rodziców... Jego rodzice zaprosili moje dzieci do siebie z okazji dnia dziecka, na Wielkanoc też kupili Im jakieś "zajączki", traktują dzieci jak własne wnuki a mnie jak synową...
I mój były dowiedział się że z kimś jestem i dzis przyszedł po syna żeby go wypytać jak On ma na imię, gdzie mieszka, jaki jest itd...
Boję się że mogę mieć teraz przez to kłopoty w sądzie...
Dodam jeszcze że mój były był zawsze chorobliwie zazdrosny, miał jakieś obsesje w głowie, na dodatek palił codziennie trawę i wiecznie go nie było, nie wracał po pracy do domu... jakby tego było mało miał dwa razy 'zawiasy' za posiadanie dragów...
Teraz czuję że chce się na mnie w jakiś sposób zemścić, ja wystąpiłam o rozwód bez orzekania o winie bo nie chciałam się z nim ścierać w tym Sądzie, zależy mi na szybkim zakończeniu tej chorej historii w moim życiu...
Powiem Wam że bardzo się boję
Nastka zadowolona,a Julitka ma parametry książkowe waży 228,21 gram i ponad 15 cm długości 100% dziewuszka jak to lekarz powiedział,Jaka jestem szczęśliwa że zdrowa to było ostatnie usg więc teraz mam luz z jeżdżeniem na badania,Marta dziękuje bardzo za przekazanie info ide poczytać co napisalyście:-)
Anaber kochana zdrowia szczęścia lekkiego porodu ślicznego synusia pociech z dzieci i męża i czego sobie życzysz;-):-)