Dzięki kochane, w najgorszych snach sobie tego nie wyobrażalam.
Mam ostatnie zdjęcia dzidzi, gdzie widać już wszystko tylko serduszko stoji :-(, mam je w sobie :-(, chyba mi tak lepiej :-(, sama nie wiem, jestem załamana,
To nie przez krwiaka, poprostu serduszko przestało bić, UMARLO MOJE DZIECKO :-(.
Staram się funkcjonować, nadal remont robimy, ja tak chce,, kazałam iść jutro m do pracy, on też się poplakal. Jutro pakowanie i przeprowadzka, muszę coś robić, aż padne, nie jem już nawet, nic mi się nie chce, leżę i rycze lub patrzę w jeden punkt.
Przy dzieciach staram się bo nic nie wiedzą, przed pójściem do szpitala im powiemy.
Idę spać z moimi kochanym aniołkiem jeszcze w brzuszku :-(