mnie ciaza kojarzy sie z choroba...czulam sie zle,nie wolno ci tego,tamtego ,bla bla bla..
wymiotowanie non stop przez 3mc.nawet po napiciu sie...
potem bylam spasiona jak foka;/ i jestem do teraz
ale z drugiej strony..test ciazowy pozytywny, pierwsze usg w 7tyg.. usg3d, pierwszy kopniak w 18tyg
same wiecie
porod byl masakra,ale po zo mialam juz wszystko gdzies

a potem pierwszy płacz kuby, jego malutkie raczki i nozki
bylam w stanie oddac za niego zycie,po pierwszej sekundzie po urodzeniu.
ostatnio wyrzucalam wszystkie jego rzeczy z okresu niemowlecia,bylo mi tego szkoda,ale nie wyobrazam sobie miec drugiego dziecka..
nie wiem czy bylabym w stanie dzielic tej milosci na dwoje.