reklama

Nauka nocnikowania

A moje dziecko sobie siknelo dzisiaj lekko nad ranem ;-) (dlatego, ze wrocila wczoraj padnieta przed 21:00 od pradziadkow i na szybko przed snem wypila szklanke mleka i zapila druga szklanka herbatki, bo sie jej pic chcialo), ale widocznie wybudzilo ja to, bo tylko taka mala plamka na przescieradle byla, wiec siku do nocnika, szybka zmiana spodni z pizamy i poszla spac dalej :-)
 
reklama
A moje dziecko sobie siknelo dzisiaj lekko nad ranem ;-) (dlatego, ze wrocila wczoraj padnieta przed 21:00 od pradziadkow i na szybko przed snem wypila szklanke mleka i zapila druga szklanka herbatki, bo sie jej pic chcialo), ale widocznie wybudzilo ja to, bo tylko taka mala plamka na przescieradle byla, wiec siku do nocnika, szybka zmiana spodni z pizamy i poszla spac dalej :-)
się nie liczy!!:-D:-D:-D
 
Wlasnie na wszelki wypadek wysadzilam Sare w snie na nocnik i nasikala ponad polowe!! :-p Nie chcialoby mi sie w srodku nocy poscieli przebierac, wiec wolalam zadbac o swoja wygode zawczasu :-p ;-)
 
Piotrek rzadko kiedy budzi się w nocy na siku, ale jeżeli już to załatwia sprawę po cichu. idzie sam do łazienki, bierze stołek, zapala sobie światło, robi co ma zrobić, myje rączki i idzie spać. to, że był w nocy w łazience wiem tylko dlatego, że nie gasi światła. nocnika nigdy nie używał.
 
leyna- brawa dla piotrka!

u nas jula sporadycznie budzi się w nocy na siku. zawsze przed snem zalicza toaletę i do rana starcza.
no ale jula w drugiej połowie dnia nie zawiele pije
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry