• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nauka samodzielnego zasypiania

Czikibang

Aktywna w BB
Witajcie,
Od dwóch dni zaczęłam uczyć 13 miesięczna córcię samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Dotychczas ja siedziałam, córcię brałam na kolana i albo się przytulała i zasypiala, albo troszkę jeszcze kolysalam. Szczerze mówiąc uwielbiałam ją w ten sposób usypiac. Ostatnio zaczęła się po mnie wspinać i wyrywać się więc uznałam że już jest chyba za duża i spróbuję nauczyć ja sama zasypiac. Pierwszy wieczór 1,5h. Chodziła po całym łóżeczku, na siłę szukała sobie zajęcia az w końcu zasnęła. Obyło się bez dramatycznego płaczu. Pod koniec jedynie jeczenie, bo widać było mocne zmęczenie. Następnego dnia drzemka nie poszła już tak tragicznie bo 40 minut usypiania, a na wieczór juz tylko 20. Dziś w dzień ponad godzinę. Na pewno łatwiej by było gdybym kladla ja do łóżeczka bardziej wyciszona. Staram się oglądać razem książeczki przed snem. Jak już jest w łóżeczku to jej śpiewam, ale to nic nie daje. Może macie jakieś sprawdzone sposoby jak ułatwić jej zasypianie? Dodam że przed drzemka zasłaniam rolety, w łóżeczku ma tylko jedna przytulankę i nic więcej co mogłoby ja rozpraszać, a i tak sobie znajduje jakieś zajęcie..
Dajcie znać jak to u Was wygląda.
 
reklama
Witajcie,
Od dwóch dni zaczęłam uczyć 13 miesięczna córcię samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Dotychczas ja siedziałam, córcię brałam na kolana i albo się przytulała i zasypiala, albo troszkę jeszcze kolysalam. Szczerze mówiąc uwielbiałam ją w ten sposób usypiac. Ostatnio zaczęła się po mnie wspinać i wyrywać się więc uznałam że już jest chyba za duża i spróbuję nauczyć ja sama zasypiac. Pierwszy wieczór 1,5h. Chodziła po całym łóżeczku, na siłę szukała sobie zajęcia az w końcu zasnęła. Obyło się bez dramatycznego płaczu. Pod koniec jedynie jeczenie, bo widać było mocne zmęczenie. Następnego dnia drzemka nie poszła już tak tragicznie bo 40 minut usypiania, a na wieczór juz tylko 20. Dziś w dzień ponad godzinę. Na pewno łatwiej by było gdybym kladla ja do łóżeczka bardziej wyciszona. Staram się oglądać razem książeczki przed snem. Jak już jest w łóżeczku to jej śpiewam, ale to nic nie daje. Może macie jakieś sprawdzone sposoby jak ułatwić jej zasypianie? Dodam że przed drzemka zasłaniam rolety, w łóżeczku ma tylko jedna przytulankę i nic więcej co mogłoby ja rozpraszać, a i tak sobie znajduje jakieś zajęcie..
Dajcie znać jak to u Was wygląda.
Myślę że wszystko robisz bardzo dobrze 👍 Po prostu to proces, który musi trochę potrwać. Dajcie sobie dwa tygodnie, powinno już być coraz lepiej. Powodzenia!
Pomaga rutyna, czyli wykonywanie czynności w tej samej kolejności np kąpiel - piżamka - książeczka - piosenka i spanko :) Ale potrzebny jest przede wszystkim czas :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry