reklama

NDT-Bobath

Rozmawiałam dziś z p pedagog o Paulince. Powiedziałą, że trzebaby przeanalizować całą historę dziecka, musiałaby poobserwowac relacje z mamą, żeby cokolwiek powiedzieć. Ale polecała znalezienie naprawde mądrego psychologa..
 
reklama
Dzieki Agnieszka, nasza rehabilitantka powiedziała, że to moze być problem SI ale to trzeba by zrobić analizę. A z psycholog i tak się muszę spotkać. Najbardziej wkurza mnie to, że mała potrzebuje spokoju i wyciszenia a teściowa wymysliła sobie remont kuchni :wściekła/y: Wiercenie, cięcie płytek :no: dziś rano awantura z mężem ( o 6), a wogóle to jest osoba nerwowa, która nawet drzwi nie potrafi normalnie zamknąć tylko łomot robi :crazy: Wieczorem coś podsłuchałam jak Jackowi nadawała, że już się ludzie domyslają... Czego? Niepełnosprawności jej wnuczki? Niedługo wszyscy będą wiedzieli, bo bedziemy zbierać pieniążki, prawda? Ciekawe co wtedy powie?
Jestem wściekła, Paulinka nie spała od 6 do 20 :wściekła/y:
 
Co do postępów małej, p Justyna powiedziała, zebym się nie martwiła tak tym co mówi nasz dr rehabilitacji, bo on małą widzi 3 raz i bada kilka minut. A ona ćwiczy z Paulinką juz 4 miesiące i to co było na poczatku a jest teraz to nie da się porównać. Poprostu mała robi malutkie kroczki do przodu, a że nie są to spektakularne sukcesy, tylko powolna poprawa, to nie znaczy że będzie źle. No i ucieszyła się, że Paulinka bedzie ćwiczyć 4 godz tyg.
 
my dzis po vojty, raczej tym ostatnim, mysle jeszcze czy na boczku nie zostawic Adasiowi cwiczenia bo przy nim nie placze ani nie protestuje a ono ma pomoc na ten siad.... Nastepne vojty w grudniu wiec zobacze. jesli zachowam to cwiczenie to wpadne jeszcze do p. Beaty.
Maly pokazal dzis czolganie rehab i robi to poprawnie. Niestety ani pozycji do siadu ani do raczkowania nie osiagnelismy bo plakal jak zwykle. W tej chwili siada (a raczej stara sie siasc) rzadziej za to wiecej gaworzy. Często w raczkach maly zle sie zachowuje (tzn siada na pietach, sadza dupcie na nogach zamiast ja podniesc do raczkow.) Mam jednak nadzieje ze sie chlopisko moje wyrobi tak jak z innymi rzeczami. Piastki coraz rzadziej zacisniete, lewa prawie wcale, z prawa (jak zawsze) gorzej. Poprawilismy chwyt, maluch potrafi wyjac mniejsza rzecz z wiekszego pudelka. Nozek nadal nie ciagnie do buzialka ale p. rehab nie kazala sie az tak szczegolnie tym przejmowac. Stwierdzila ze teraz go interesuje lezenie na brzuchu i inne odkrycia typu przemieszczanie, wazne ze stopkami a nie juz kolankami samymi sie bawi (typu chwyta za palce).

Nooo wiec :-) :-D
 
reklama
Kari, a jestes pewna ze to zły wzorzec? Może ino ta słabość rąk. Bo fakt ze ma złączone nóżki - tzn przywiedzone uda to super! Franek np opiera sie na podłoży na pupia - ma nóżki rozłozone na boki jak żabka. Ma tak słabe przywodziciele ze nie jest w stanie połączyc ud, rozumiesz? Ja myslę ze Adasko wzmocni rączki i nóżki i póóóóóóóóójjjjdzie:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry