Dzień dobry, wyobrażam sobie Pani strach. Proszę jednak z całych sił starać się myśleć pozytywnie. Jesteście pod opieką, a po porodzie Pani dziecko będzie od razu w odpowiednich rękach. Proszę mi wierzyć, że na takie rzeczy lepiej mieć czas się psychicznie przygotować. Pani dzidziuś będzie bardzo Pani potrzebował, Pani głosu, bliskości. Zresztą może przecież się okazać, że to nie będzie żadna bardzo skomplikowana operacja. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze.
U nas po 3 tygodniach po wyjściu ze szpitala zrobiły się zrosty, które spowodowały niedrożność i synek musiał być kolejny raz operowany. 2 tygodnie na intensywnej terapii a potem 3 dni na oddziale chirurgii już ze mną i do domu. Trochę trwało rozkarmianie, ale udało się zostać na KP. Teraz wszystko jest dobrze, jelito grube rozwinęło się w pełni, będziemy zamykać stomię w okolicach roczku. Synek rośnie jak na drożdżach i nie ma żadnych żołądkowych i jelitowych dolegliwości.
W ramach możliwości, proszę skonsultować się z doradcą laktacyjnym. Pomoże Pani rozkręcić laktację, tak żeby mogła Pani ściągać mleko dla dziecka.
Życzę dużo siły i wiary, że wszystko będzie dobrze. No i oczywiście dużo zdrowia i pomyślności.