mamaBartoszka
Aktywna w BB
wiecie co, ja to normalnie stawałam na głowie kiedyś, żeby Bartek zaczął coś jeść - robiłam kisielki z bobofruta, kanapeczki uśmiechnięte, kolorowe ludziki itp. i wiem jakie to męczące, ale .... jak poszedł do przedszkola to nauczył się jeść <jak to w przedszkolu - prawo dżungli - kto zgarnie ładniejszą kanapeczkę> no i teraz juz jest w miarę ok.


