sil_89
Fanka BB :)
Cóż... jeśli można o wszystkim... to mnie głównie niepokoi przyszłość...
Jestem w 19tc, w dodatku pierwszej i boję się czy będę umieć zająć się swoim maleństwem w odpowiedni sposób, może to śmieszne dla niektórych, ale po prostu boję się tego, że sobie nie poradzę.
Niepokoi mnie też, to że wszystkie jakie znałam kobiet w ciąży były zachwycone jak ich maleństwo kopało i w ogóle... cóż podoba mi się uczucie, że we mnie dojrzewa kolejne życie, ale czasem jestem tak zmęczona, że te "kopniaki" zwłaszcza ciągle w jednym miejscu mnie irytują... czy coś ze mną jest nie tak...? Kocham moje maleństwo i nie mogę sama siebie zrozumieć.
Jestem w 19tc, w dodatku pierwszej i boję się czy będę umieć zająć się swoim maleństwem w odpowiedni sposób, może to śmieszne dla niektórych, ale po prostu boję się tego, że sobie nie poradzę.
Niepokoi mnie też, to że wszystkie jakie znałam kobiet w ciąży były zachwycone jak ich maleństwo kopało i w ogóle... cóż podoba mi się uczucie, że we mnie dojrzewa kolejne życie, ale czasem jestem tak zmęczona, że te "kopniaki" zwłaszcza ciągle w jednym miejscu mnie irytują... czy coś ze mną jest nie tak...? Kocham moje maleństwo i nie mogę sama siebie zrozumieć.
Jestes jak najbardziej normalna 
W tym tez nie jestes sama:-)
ze mnie to dopiero wyrodna matka. szczerze mówiąc to ja też jakoś nie umiem z siebie wykrzesać tej słodkiej radości jaką powinna emanować ciężarna
rzeczywistość jest trochę bardziej powściągliwa. każda z nas jest inna i inaczej reaguje na ciąże. najważniejsze jest to, że wiemy, że kochamy nasze dzieci! nic więcej się nie liczy. nie zadręczaj się tym bo moim zdaniem nie ma czym.