Patch
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
Ja mam ten problem u Stasia, tzn z niezstąpionym jąderkiem. Powiedział nam lekarz, że po roku się pytać w poradni chirurgicznej i wiąże to się z szybkim zabiegiem... Szczerze mówiąc boję się tego, dlatego fajnie by było gdyby napisała tu jakaś mama, której synek jest po takim zabiegu, jak to wygląda, czy to boli dzieciaczka, jak zachowują się szwy itp
wtedy płyn szybciej spływa,ale nie jest to nic grożnego,większość dzieci to ma i do drugiego roku zycia się wchłania:-)więc nie ma się czym martwic.Jest to poprostu płyn który sie zebrał jeszcze w życiu płodowym malca
Co do jąderka niezstapionego to moja koleżanka miała ten problem i podobno lekarz cos ponaciskał w pachwinkach i sie samo zstąpiłlo
nie wiem gdzie i jak naciskał bo bym oczywiście podała instruktarz