Mój synek też miał wodniaki jąder. Ale nic z tym nie robiłam, nie podkładałam pieluszek ani innych rzeczy pod jąderka. Same się wchłonęły ok. 5-6 miesiąca. Chirurg dziecięcy stwierdził, że takie podkładanie nie przynosi efektów, zresztą dziecko zaraz to obsika albo ściągnie. Teraz mój mały ma 8 miesięcy i po wodniakach nie ma śladu. Synek miał też przepuklinę pachwinową, która nie pokazuje się już 1,5 miesiąca. Nie pokazywała się już wcześniej od ok. 5 miesiąca. Ale gdy miał 6,5 miesiąca to uwięzła. Dla mnie to był szok, gdyż myślałam że już jej nie ma. Wyszła po miesiącu, a wogóle się już nie pokazywała. Wcześniej pojawiała się przy każdym napięciu lub płaczu. Teraz jej nie widać nawet przy płaczu, poczekamy, zobaczymy.

