Witajcie. Jestem w 6 tygodniu. U ginekologa byłam 5 dni temu i był widoczny mały pęcherzyk ciążowy (nie wiem ile milimetrów bo Pani ginekolog chciała nie dawać mi USG - co od razu było dla mnie złym znakiem). Dostałam luteinę pod język i tą drugą - tak się zmartwiłam, że postanowiłam zbadać betę 29 - 2822.42 a 31 tylko - 3045.12 czyli prawie się nie podniosła : ( Dziś zrobiłam kolejny (po 3 dniach, a nie dwóch - wczoraj była niedziela), ale czekam ciągle na wynik. Myślicie, że są jakieś szanse? Czy któraś miała takie wyniki, a mimo to było wszytko dobrze? Proszę o odpowiedź.