reklama

noc

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez cudelf, 5 Wrzesień 2007.

  1. cudelf

    cudelf Fanka BB :)

    Witam. Mam problem z córka od jakiegoś czasu. ma 2,5 roku. budzi się w nocy i za nic nie mogę jej uspokoić, strzasznie krzyczy "nie, nie, nie, sama, sama,sama", nie daje się wyjąc z łużeczka, a jak ja wyjmę w końcu i położę do mojego łuzka to dalej krzyczy, mówi że chce pić ale jak jej daje to krzyczy że sama i nie chce pić,ale sama i tak nie pije, krzyki trwaję jakieś pół godziny, mąż musi iśc spać do drugiego pokoju a ona zasypia ze mną w łużku. zważywszy na to że miaszkamy z teściami w mieszkaniu w bloku to takie nocne wrzaski mogą skończyć się interwencją policji. w dzień nie chce spać, ale jak popłacze kilkanaście minut to potem zaśnie i śpi 1-2 godz, jeśli nie śpi w dzień to budzi się w nocy prawie zawsze, jak uda mi się ją uspać na godzinkę wtedy prześpi całą noc. i co mam zrobić bo teściowie nie pozwalają żeby dziecko płakało.
     
  2. lilly815

    lilly815 Fanka BB :)

    Witam.Moja droga przestan sie martwic o to ze mieszkasz w bloku i boisz sie o to ze bedzie interwencja policji.:no:Przeciez to nie libacje alkoholowe tylko placz dziecka.My tez mieszkamy w bloku i nasza mala tez nie raz budzi sie z placzem w nocy,ale my sie o to nie martwimy ze policja nam zastuka do drzwi,bo przeciez dziecko ma prawo plakac z wielu powodow:confused:przestan sie martwic takimi rzeczami.nawracajac do tych nocnych pobudek to jest to przyczyna koszmarow sennych i napewno wkrotce to minie.Zycze wszystkiego dobrego i nie martw sie o jakies interwencje bo nie masz powodu;-)
     
  3. reklama
  4. cudelf

    cudelf Fanka BB :)

    Dzięki za odpowiedź, ale jak już zauważyliście pisałam to dawno temu, w każdym razie nie trwało to długo i córka śpi już normalnie, żadko się budzi w nocy a jak się obudzi to wystarczy że się odezwę żeby słyszała że jestem i śpi dalej, nie pije już w nocy, w dzień nie śpi wcale i wieczorem zasypia między 19 a 20,
    wiem że ważne jest wyciszanie wieczorem dziecka ale za nic nie mogę dojść do ładu z teściami pod tym względem, teść to najbardziej lubi wieczorem bawić się z klaudią w skakanie, bieganie i krzyczenie i nic nie pomaga że mówię mu żeby tego nie robił, jest głupi jak but i nic do niego nioe dociera,
    w każdym bądź razie Klaudia szybko zasypia tylko muszę ją dokładnie szorować wieczorem bo po tych wygłupach z dziedkiem jest cała spocona, tak że ma mokre włosy,
    jeszcze 3 miesiące i będziemy mieszkali bez teściów i będę miała spokuj,
     
  5. Mozi

    Mozi MAMUŚKA BB

    to bardzo sie ciesze,ze juz jest lepiej z mala
    mozesz napisac,co robilas,aby mala sie wyciszyla w nocy
    moja ma raz na jakis czas wlasnie takie budzienie
    z placzem i sie nie za bardzo da sie dotknac
    ale sie po chwili uspakaja,zazwyczaj na rekach u dziadzi
    jak ty sobie z tym radzilas???
     
  6. cudelf

    cudelf Fanka BB :)

    nic specjalnego nie robiłam aby ją wyciszać przed snem bo i się nie dało, mieszkamy z teściami a oni robią z mała co chcą i mają w dupie co ja o tym myślę, dbałam tylko żeby nie było żadnych nowości w domu pod wieczór, np żeby nikt nie przychodził do domu, jakaś ciotka, wójek, bajki też oczywiście tylko takie dla najmniejszych dzieci, np, teletubisie czy takie co lecą na mini mini, czasem jej się zdażało jeszcze obudzić w nocy ale to jak byłam kilka dni u mojej mamy i po powrocie dopiero się budziła,
    piszesz ze tylko dziadek ją uspakaja to znaczy że pewnie ona siedzi cały dzień z nim a wy pracujecie, u mnie też tak było i klaudia była strasznie rozpieszczona, odreagowywała to że mamy nie było w domu, odkąd jestem w domu to jest spokój, dziadek ma zabronione rozpieszczanie klaudii i jest lepiej, dziecko stało się bardziej samodzielne,
    nie pozwól żeby dziadek ją nosil w nocy, weż córkę do łóżka albo nawet niech śpi kilka nocy z tobą w łóżku, wtedy jak tylko zacznie się kręcić będziesz obok i ją pogłaskasz i uspokoisz, ja też tak zrobiłam, po pary nocach jak już zasnęła ze mną to odkładałam ją do łóżeczka,
    a pewnej nocy jak się obudziła i nie dała się nawet dotknąć tylko strasznie się darła to po prostu zapaliłam światło i lężałam obok jej łóżeczka i czekałam aż się uspokoi, bo naprawdę nic nie pomagało więc dałam sobie spokój, teściowie oczywiście krzyczeli za drzwiami że to przecież małe dziecko i mam je uspokoić ale się nie dałam i klaudia po 15 minutach przestała krzyczeć i leżała spokojnie, nieraz to nawet krzyczałam na nią aby ją wyrwać z transu, też czasem pomagało,
    piszę trochą bez składu i ładu ale po prostu co mi się przypomina to piszę, pozdrawiam
     

Poleć forum