dobra to i ja sie wypowiem w sprawie nocnika ;-)
Po pierwsze, z tego co widac to i z sikaniem tak jak z innymi umiejetnosciami - kazde dziecko robi to w swoim czasie ;-)
Po drugie z tego co zauwazylam i z opowiesci znajomych wydaje mi sie prawda,ze dziewczynki szybciej ucza sie sygnalizowac swoje potrzeby.(choc pewnie sa wyjatki)
A postanowilam napisac bo Scarletka napisala,ze 3 latek chodzacy w pampku to tylko wina leniwej matki.....
A wiec my zaczelismy nauke jak Bartoszek mial jakies 8 miesiecy.
Lubil siadac na nocnik, kupe robil w zblizonych porach wiec udawalo sie trafic ;-)
Nie sadzalismy go za kazdym razem na siku,ale 2-3 razy dziennie zeby sie przyzwyczail i nie bal nocnika. Jak mial ok.1 rok 3mc zdarzylo mu sie kilka razy pokazac,ze chce siku (choc zaraz potym robil wiec raczej ciezko bylo zdazyc go posadzic ;-) ) Pieluchy na dzien zdjelam mu jak mial jakies 1,5 roku (mial pieluche na noc i na wyjscia). No i od tamtej pory regularnie mielismy obsikana podloge, kanapy itd. tlumaczylam, pokazywalam,nagradzalam...... i sprzatalam,sprzatalam,sprzatalam. Najpierw zaczal wolac kupe (cale szczescie...)
ale minal rok i nadal nam wszystko obsikiwal- a chodzil caly dzien,w domu czy na zewnatrz bez pieluchy (zdarzylo mu sie zawolac ale nie za kazdym razem, no chyba,ze pilnowalam i wysadzalam 'na zapas' ) Nastepnie maly sukces - wola na wyjsciach, ale w domu dalej sika w majtki (po czym sam je sobie sciaga i idzie po nowe) a jak zawola to nie zdaza dobiec do nocnika.
I wcale mu nie bylo wygodnie w pampersie -bo go nie nosil...
Jakies 1,5 mc temu mialam kompletnie dosyc, powiedzialam mu,ze bedzie znow nosil pieluche. A jak chcialam mu ja zalozyc to plakal i krzyczal jakby go ze skory obdzierali
Odpuscilam, ale dalej sikal w majtki w domu, lub wolal i nie dolatywal do kibelka (aa i mielismy zarowno nocnik jak i nakladke na kibel)
Miesiac temu coraz czesciej wstawal z sucha pielucha w nocy i od tamtej pory nastapil przelom- z dnia na dzien Bartoszek zaczal wolac i trzymac.
Dlatego wlasnie uwazam ,ze kazde dziecko robi to w swoim czasie.
Bo zaczelismy bardzo wczesnie, wygodni i leniwi raczej nie bylismy (skoro codziennie przez poltora roku zmywalismy,sprzatalismy itd. siki z podlog i kanap)
a on i tak nauczyl sie wtedy kiedy przyszla jego pora.
Dlatego
dove nie przejmuj sie! Kiedys i Barni sie nauczy.
Przede wszystkim nie trzeba zwracac uwagi na ludzi ktorzy sie krzywia i komentuja to,ze taki duzy chlopak a sika w majtki.... ;-)
W ogole zauwazylam,ze w polsce ostatnio robi sie 'wyscig szczurow' ktory zaczyna sie w momencie urodzenia dziecka. Tj. kto pierwszy ,lepszy,wiekszy, madrzejszy.
A kazde dzieco jest madre,wpaniale i wyjatkowe i kazde jest w czyms lepsze a w czyms slabsze. Nie dajmy sie zwariowac ;-)