reklama

Nocniczek-mój przyjaciel;-)

reklama
No własnie kiedys słyszałam ze po 6m-cu juz mozna zaczac a dzis przeczytałam ze zbyt szybkie sadzanie na nocnik moze powodowac np wady postawy:/
 
a ja czytałam, że do puki układ nerwowy nie pozwala dziecku świadomie wstrzymać moczu, to nie ma to sensu, może narobić więcej szkód niż pomóc. Wiadomo, że można maluszka nauczyć siedzenia na nocniku po posiłku, ale zwykle na tym kończy się nauka :-) czyli co najmniej 1.5 roku. Kiedyś było troszkę inaczej, bo nie było super pieluch, więc pewnie żyjąc w czasach tetry wzięłabym się za to dużo szybciej dla własnej wygody. Teraz Maks nawet nie siada, ja go nie sadzam, jedynie do jedzenia, więc nie wyobrażam sobie nauki na ten czas. Ale jestem ciekawa jak to u Was jest? Pastelka chyba już coś przedsięwzięła w tym kierunku?
 
na razie nie próbowałyśmy, najpierw muszę kupić osobny nocniczek dla Zosi, żeby zaczęła się z nim oswajać...no i sama się muszę psychicznie oswoić że kolejna nauka nocnikowania przede mną:-D
 
hej, nasza przygoda z nocniczkiem już rozpoczęta :-) używamy co do zasady pieluszek wielorazowych i nocnikowanie to dobry sposób na kupkę :) sadzam Majeczkę na nocniczek zaraz po obiadku, odczekam chwilkę albo dwie i po kłopocie. Choć nie zawszę zdążę rozebrać niunię. Pierwsza rzecz to oswojenie maluszka z nowym przedmiotem. Jeśli chodzi o obawy czy takie maleństwo już sadzać na nocnik to odpowiedź jest prosta - my w wieku naszych pociech już usiłowałyśmy korzystać z takiego dobrodziejstwa :tak: pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry